
W kwietniu padła już trzecia milionowa wygrana w polskiej edycji Milionerów. Wcześniej taką sumę wygrali w 2010 roku Krzysztof Wójcik i Maria Romanek – w marcu 2018 roku, a teraz pani Katarzyna. Mimo że nominalnie nagroda wynosi milion złotych, to jednak zwycięzcy nie przygarną całej sumy. Od wygranej muszą bowiem… zapłacić podatek.
Radość z wygranej na loterii czy w konkursie nigdy nie jest pełna, ponieważ trzeba od niej zapłacić podatek. Obowiązek odprowadzenia go ciąży co prawda na organizatorze, jednak zazwyczaj potrąca się go z wypłaty dla zwycięzcy.
Taka wygrana należy do dochodu osoby fizycznej, który to podlega opodatkowaniu na mocy ustawy o podatku dochodowym. Obecnie obowiązuje podatek zryczałtowany w wysokości 10 proc. wartości nagrody. Właśnie tyle musiała zapłacić pani Katarzyna.
10-procentowy podatek jest opłacany przez organizatora konkursu czy loterii – płatnika podatku. Jednak osobą obciążoną obowiązkiem podatkowym, czyli po prostu podatnikiem, jest wygrywający. W myśl przepisów jednak to organizator powinien pobrać należny podatek i odprowadzić go we właściwym dla siebie urzędzie skarbowym.
Co więcej, nie dotyczy to wyłącznie nagród pieniężnych. W przypadku nagród rzeczowych organizator konkursu czy loterii powinien przed wydaniem zwycięzcy przedmiotu, który wygrał, pobrać od niego odpowiednią kwotę – stanowiącą 10 proc. wartości nagrody.
![„Przecież to zdrada jest”. Biejat pojawiła się w ukraińskojęzycznej TVP. Padły skandaliczne słowa o Rzezi Wołyńskiej [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/magdalena-biejat-100x70.jpg)



![Kaczyński ma problem. Tak chcą głosować Polacy. Konfederacje tuż za plecami PiS [SONDAŻ]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/02/mentzen-kaczynski-braun-kolaz-yt-ok-ok-100x70.jpg)



