Syn Justyny Żyły naraził się polskiej policji! Funkcjonariusze mają dla niego propozycję

Justyna Żyła i policjanci. Foto: Instagram
Justyna Żyła i policjanci. Foto: Instagram
REKLAMA

Wystarczyło jedno zdanie w wywiadzie i Justyna Żyła rozpętała prawdziwą burzę. Nikt nie spodziewał się chyba reakcji ze strony policji na informację, którą można było przeczytać w mediach plotkarskich.

Justyna Żyła od dawna pragnie zostać celebrytką. Aby osiągnąć swój cel relacjonowała szczegóły swojego rozstania z mężem Piotrem. Ostatnio jednak w sieci pojawiły się fragmenty wywiadu, którego udzieliła dla magazynu „VIVA!”. Przyznała w nim, że jej 12-letni syn powiedział, iż bardziej wstydziłby się gdyby jego matka pracowała w policji niż tego, że wzięła udział w rozbieranej sesji dla „Playboya”.

REKLAMA

– Zaproponowano mi sesję w Playboyu. Na początku myślałam, że to żart. Wahałam się, rozmawiałam z rodzicami, synem i z dalszą rodziną. Syn powiedział, że bardziej by się wstydził, jakbym pracowała w policji. Nie wiem, co ma jedno do drugiego, ale tak mi powiedział – zdradziła Żyła.

Wyznanie to nie spodobało się internautom. Fragment dotyczący pracy w policji okazał się bowiem niezwykle kontrowersyjny. Policja skomentowała go nawet na swoim profilu na Facebooku.

– Pani Justyno, serdecznie zapraszamy do nas z synem. Warto zobaczyć, jak dzieci żartują i uśmiechają się do policjantów (kilka zdjęć poniżej). Może lepiej, niż Pani to robiła, wytłumaczymy mu, że jak będzie na przykład potrzebował szybkiej pomocy to może o nią poprosić każdego policjanta, zatrzymać radiowóz czy zadzwonić pod nr 997 – można przeczytać we wpisie policji.

Źródło: pudelek.pl

REKLAMA