To jest chore! Francja odmówiła obywatelstwa pielęgniarce z Libanu, bo ta pracuje… zbyt ciężko. Wolą imigrantów na socjalu

Pielęgniarki francuskie Fot. Twitter
REKLAMA

Wydawałoby się, że pracowici obywatele są dla kraju prawdziwym skarbem. Historia z Francji pokazuje, że ta cywilizacja musi zginąć. Francja, która ma tyle problemów z imigrantami wykorzystującymi tam zasiłki socjalne, odmówiła naturalizacji kobiecie, która jest zbyt pracowita.

Czterdziestoletnia pielęgniarka z podparyskiego Boissy-Saint-Leger nie może ubiegać się o naturalizację, ponieważ… pracuje zbyt ciężko. Prefektura Val-de-Marne odroczyła w zeszłym miesiącu wniosek o naturalizację 45-letniej pielęgniarki, ponieważ w 2018 roku pracowała… za dużo. Ta samotna matka trójki dzieci pochodzi z Libanu i mieszka we Francji już 18 lat temu.

REKLAMA

Dla utrzymania dzieci pracuje na dwóch etatach, w sumie 53 godziny tygodniowo. Okazuje się jednak, że w ten sposób łamie kodeks pracy, więc nadania obywatelstwa jej odmówiono. Prefektura uznała, że „narusza przepisy dotyczące czasu pracy we Francji” i „całkowicie zignorowała prawo”.

Rozczarowana kobieta mówi, że zrobiła wszystko, aby być dobrym obywatelem. Dowodem na to jest właśnie to, że ciężko pracowała i chciała służyć nowej ojczyźnie, która ją przyjęła gościnnie i zmieniła jej życie.

Pielęgniarka złożyła jeszcze odwołanie od decyzji prefektury, ale niezależnie od wyniku nowej procedury, jest to najlepszy dowód, że Francja i UE to organizmy po prostu chore.

Źródło: France Bleu/ France Info

REKLAMA