
Maciej Musiał był gościem w show samozwańczego „Króla TVN-u” czyli Kuby Wojewódzkiego. Gospodarz programu pytał oczywiście o udział Musiała w serialu Netflixa opartym na prozie polskiego mistrza fantasy, Andrzeja Sapkowskiego. Młody aktor zdradził kilka tajemnic.
Maciej Musiał zagra w serialu „Wiedźmin” postać nazwaną Sir Laslo (która w wersji Kuby Wojewódzkiego została przechrzczona na „Ser Laszlo”).
Kuba Wojewódzki wypytywał młodego aktora czy ten jest już oficjalnie człowiekiem Netflixa, grał już przecież w jednym serialu tejże platformy. Musiał skromnie odpowiedział, że musiał wziąć udział w zwyczajnym kastingu tak jak wszyscy inni kandydaci.
Co ciekawe aktor nie dostał od włodarzy Netflixa tej roli o którą się pierwotnie ubiegał – był do niej za stary. Nie wiadomo kogo miał zagrać – może młodego wiedźmina Geralta?
Podróżując Pendolino dostał jednak sms-a z informacją, że platforma chce zaangażować go do innej roli. Aktor miał być tak szczęśliwy z tego powodu, że postawił reszcie podróżnych obecnych w Warsie po piwie – nie mógł im jednak zdradzić dlaczego to robi.
Serial „Wiedźmin” ma mieć swoją premierę jeszcze w tym roku. Główną rolę zagra amerykańska supergwiazda Henry Cavill (Superman etc.).
Źródło: YouTube