We Francji znów rośnie liczba naturalizacji, czyli przyznawania obywatelstwa kraju zamieszkałym tu od pewnego czasu cudzoziemcom. Proces ten został zahamowany w czasach rządów centroprawicy i Mikołaja Sarkozy’ego. Wprowadzono wówczas rodzaj testu dotyczącego znajomości kultury kraju, wymagano znajomości języka czy podstawowych zasad prawa obowiązującego we Francji.
Po objęciu władzy przez socjalistów niektóre z nowych dyrektyw nie weszły nawet w życie, a inne procedury ułatwiono. Wróciła polityka tzw. otwartych drzwi.
Z raportu MSW wynika, że liczba naturalizacji liczona rok do roku wzrosła obecnie o 14%. Poprzednikom udało się zbić liczbę naturalizacji z 95 tysięcy w 2010 do zaledwie 46 tysięcy w 2012 roku (socjaliści przejęli w tym roku władzę, ale dane dotyczą wniosków składanych w latach poprzednich). Wnioski o przyznanie obywatelstwa
rozpatrywane są obecnie łagodniej. W 2011 roku prefekci wydawali pozytywne decyzje w przypadku 40% z nich, obecnie jest to 61%. Jest to skutek okólnika rozesłanego do prefektów przez ministra spraw wewnętrznych Manuela Vallsa.


![„Przecież to zdrada jest”. Biejat pojawiła się w ukraińskojęzycznej TVP. Padły skandaliczne słowa o Rzezi Wołyńskiej [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/magdalena-biejat-100x70.jpg)



![Kaczyński ma problem. Tak chcą głosować Polacy. Konfederacje tuż za plecami PiS [SONDAŻ]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/02/mentzen-kaczynski-braun-kolaz-yt-ok-ok-100x70.jpg)
