
Agencja Reutera podaje, że KRLD wystrzeliła kolejną rakietę. Mimo to Kim Dzong Un wciąż prowadzi dialog z Donaldem Trumpem i rozmowy dotyczące rozbrojenia Korei Północnej. W co pogrywa dyktator?
Amerykański wywiad miał odnotować kolejny start rakiety z terytorium komunistycznej KRLD – podała agencja Reutera. Dyktator Kim Dzong Un ponoć osobiście obserwował testy nowego wielokalibrowego pocisku i był z nich zadowolony.
Komunistyczny przywódca powiedział z satysfakcją, że ofiary „które będą celem tej broni, doświadczą nieodwracalnych cierpień”.
Kim uważa, że ćwiczenia były potrzebne, żeby wysłać ostrzeżenie „południowokoreańskim podżegaczom wojny”, którzy odpalają na terytorium swojego kraju „ultranowoczesne pociski ofensywne”.
W co pogrywa Kim? Młody przywódca zdaje się prowadzić podwójną grę – pytanie czy udaje przed swoimi krajanami i chce zachować wizerunek twardego, gotowego na starcie przywódcy czy przed Donaldem Trumpem i jego dobre intencje to tylko pozory.
Wielu komentatorów uważa, że działania prowadzone przez Koreańczyków z północy popychają świat w stronę globalnego konfliktu.
Źródło: Reuters, Sputnik Polska