
Jacek Rozenek opowiada jak był bliski śmierci. Aktor doznał udaru, na skutek którego trafił do szpitala. Teraz jest na rehabilitacji i opowiada, że kilka miesięcy lekarze nie dawali mu szans na przeżycie: „Byłem w stanie agonalnym”.
Jak podaje „Super Express”, Jacek Rozenek po przebytym w maju udarze dochodzi do siebie. Aktor trafił na rehabilitację.
Jacek Rozenek gościł ostatnio w „Dzień Dobry TVN”, gdzie zaczęto wypytywać go o obecny stan zdrowia. Rozenek opisał, jak wyglądają teraz jego dni.
„Za moim dzisiejszym stanem stoi 6 godzin rehabilitacji dziennie. Jeszcze jeden turnus mnie czeka i myślę, że dojdę do zdrowia” – powiedział.
„Do pełnej sprawności daję sobie jeszcze miesiąc. Nie ma czasu na czekanie. Najtrudniejsze jest to, żeby ćwiczyć tyle godzin dziennie. Nawet jak się nie udaje, trzeba próbować. Są takie momenty, że nie idzie, wtedy trzeba zamykać oczy i próbować. Dziś wracam do Gryfic i od jutra znów zaczynam ćwiczyć.” – dodał aktor.
Jacek Rozenek opowiedział również o tym jak otarł się o śmierć:
„W skali od 1 do 10 było -1. Lekarze nie dawali mi szans, byłem w stanie agonalnym. Jestem w ośrodku w Gryficach, jest tam mnóstwo ludzi, którzy mają problem, ale wszyscy wychodzą – opowiadał. Ja byłem pewny, że wyjdę z tego. Walczyłem. Postępy są powolne. Co daje mi siłę? Mój zawód i ludzie. Są ze mną bliscy. – powiedział.
Źródło: Super Express







![Barbarzyński atak na środku ulicy europejskiej stolicy. Dźgał i próbował odciąć głowę. Na pomoc ruszyli postronni ludzie [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/belfast-atak-nozownika-policja-sledztwo-100x70.jpg)
