
Podczas wyścigu Top Fuel Harley doszło do bardzo groźnego wypadku. Rozpędzony do około 350 km/h motocyklista uderzył o barierkę i przeturlał się kilkadziesiąt metrów po torze. O dziwo nic mu się nie stało i stał o własnych siłach.
– Beau Layne przy prędkości 345 km/h zjechał w kierunku betonowej bandy bezpieczeństwa i uderzył w nią prawą częścią ciała. Impet uderzenia był tak potężny, że Layne spadł z motocykla i z dużą prędkością zaczął się turlać po torze – czytamy w opisie filmu w serwisie wykop.pl.
Wypadek miał miejsce na torze w Seattle podczas wyścigu Top Fuel Harley. Jest to kategoria wyścigów na maszynach osiągających najwyższe prędkości w bardzo krótkim czasie.
Prędkości są oczywiście różne, niemniej maszyny najczęściej osiągają prędkość około 530 km/h na odległości zaledwie kilkuset metrów.