Mercedes sam wsypał swojego kierowcę! Komputer na kołach zadzwonił po policję

Mercedesem-AMG A45. zdjęcie ilustracyjne Foto: Facebook
Mercedesem-AMG A45. zdjęcie ilustracyjne Foto: Facebook
REKLAMA

A to numer! Technika i nowinki techniczne wkopały swojego właściciela. Wiadomo, że aktywne systemy wsparcia montowane w autach monitorują otoczenie pojazdu i w krytycznych sytuacjach gdy dochodzi do wypadków, pojazdy automatycznie powiadamiają służby ratunkowe i wzywają pomoc. Nieraz ratują życie, ale tym razem sportowy Mercedes zadzwonił na numer alarmowy i przysporzył kierowcy dużych kłopotów.

O tej niecodziennej sytuacji informuje „Super Express”, otóż na parkingu jednego z centrów handlowych, 20-latni kierowca Mercedesa-AMG A45 wjechał w filar oraz zaparkowany samochód. Chciał by wszytko rozeszło się po kościach, ale sam impet uderzenia był tak duży, że od pojazdu oderwane zostało przednie koło!

REKLAMA

Jak podaje policja, na szczęście w tej kolizji poza zbitym autem nie ucierpiał kierowca, ani żaden z pasażerów. O tym parkingowym zdarzeniu ekspresowo zostali zaalarmowani policjanci.

Jak się okazuje napakowany elektroniką Mercedes będąc wyposażonym w system ratunkowy SOS, wezwał sam pomoc. Co spowodowało, że kierowca nie mógł oszukać wymiaru sprawiedliwości.

Przybyli na miejsce policjanci ustalili kto kierował autem, po czym poddali kierowcę kontroli trzeźwości i badaniu na zawartość narkotyków. Test na obecność w organizmie środków odurzających wyszedł pozytywnie.

20-latkowi zabrano prawo jazdy i teraz ten pirat drogowy ma odpowiedzieć przed sądem za spowodowanie kolizji, zagrożenia w ruchu drogowym oraz jazdę pod wpływem środków odurzających.

Grozi mu kara nawet do 2 lat pozbawienia wolności. A popełnione szkody ma pokryć z własnych środków.

Źródło: Super Express

REKLAMA