
Na obszarze dwóch warszawskich dzielnic i kilku podwarszawskich miejscowości doszło do spadku ciśnienia, a nawet całkowitego braku wody w kranach. Co prawda podstawiono beczkowozy z wodą, ale mieszkańcy narzekają, że jest ich zbyt mało.
To efekt montażowych prac sieci wodociągowej przeprowadzanych aktualnie przez MPKiW. W efekcie tych prac nastąpił spadek ciśnienia wody lub jej całkowity brak na terenie Włoch i Ursusa, Michałowic, Reguł oraz miast: Pruszków i Piastów.
„W dniach 6 – 7 sierpnia 2019 r. przystąpiliśmy do prac związanych z montażem punktów opomiarowania sieci wodociągowej, które będą zlokalizowane na magistrali o średnicy 1200 mm ułożonej w Al. Jerozolimskich i zasilającej obszar Pasma Pruszkowskiego. O swoich planach Spółka informowała już Państwa w minionych miesiącach, a same roboty kilkakrotnie przekładano z uwagi m.in. na niesprzyjające warunki pogodowe” – napisało na swojej stronie internetowej Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w M.St. Warszawie
Ta informacja jednak ma datę 6 sierpnia, czyli tego dnia kiedy rozpoczęto te prace.
We wtorek, 6 sierpnia 2019 r., o godz. 9 odwodniono magistralę wodociągową w Al. Jerozolimskich. Następnie przystąpiono do prac polegających na wycinaniu rury pod zabudowę punktu opomiarowania – dodało MPWiK.
Dziennikarz Krzysztof Zacharuk, który monitoruje tę sprawę zapytał: „Czy jest szansa, że rzecznik ratusza Kamil Dąbrowa zajmie stanowisko w sprawie zbyt małej liczby beczkowozów i tego, że mieszkańcy nie zostali poinformowani o braku wody na dwa dni?”
Dzień dobry #Warszawa! Kolejny dzień bez wody dla kilkudziesięciu tysięcy mieszkańców stolicy. Od rana duży ruch przy beczkowozach, których jest mniej niż wczoraj (rano nie trzeba się myć?). Największych zarzut ludzi: brak informacji @trzaskowski_ @dabrowa_k @TVP3Warszawa pic.twitter.com/iJdQiipBGW
— Krzysztof Zacharuk (@Zacharuk_K) 7 sierpnia 2019
Źródło: TVP Info