Marcin „Różal” Różalski wali prosto z mostu w tzw. marsz równości w Płocku. „Przyjechali, żeby zrobić gnój, wielki syf”

Marcin "Róża;" Różalski. Foto: YouTube: DSF Kickboxing Challenge
Marcin "Róża;" Różalski. Foto: YouTube: DSF Kickboxing Challenge
REKLAMA

Marcin „Różal” Różalski wziął udział w kontrmanifestacji do tzw. marszu równości, który po raz pierwszy odbywa się w Płocku. Sportowiec zdecydowanie i stanowczo sprzeciwia się narzucaniu ideologii LGBT.

To jest nasze miasto i my tego sobie nie życzymy. Dlaczego oni to robią w naszym mieście? – powiedział na antenie Polsatu News Różalski.

REKLAMA

Jestem płocczaninem z krwi i kości od 41 lat. Mam przekonania takie, jakie każdy zdrowy, cywilizowany człowiek ma. Uważam, że powinienem tutaj być i zobaczyć, na co idą moje podatki – oburzał się.

Oni sami nie wiedzą czego chcą. Mają takie same prawa, jak my wszyscy. W tym czymś, co tam się przesuwa, nie ma nikogo z Płocka. Są to wszystko ludzie dojezdni, najezdni. Przywiezieni tutaj, żeby w naszym mieście zrobić gnój, żeby znów poróżnić Polaków, żeby znów zrobić wielki syf, żebyśmy się znowu nienawidzili i żeby było głośno w telewizjach – powiedział reporterowi Polsat News Różalski.

Demokracja jest taka, że ja u siebie w mieście nie życzę sobie, żeby oni to robili. Oni chcą, a ja nie chcę. Czyja będzie demokracja? Czyje ma być na wierzchu? To jest nasze miasto i my tego sobie nie życzymy. Dlaczego oni to robią w naszym mieście? – mówił „Różal”.

Tym samym dołączył do apelu 46 płockich autorytetów – dawnych opozycjonistów, żołnierzy AK, lekarzy, prawników, naukowców, artystów i duchownych – którzy stanowczo sprzeciwiali się organizacji parady promującej zboczeństwa, natręctwa i inne dziwactwa w Płocku.

Źródło: polsatnews.pl/nczas.com

REKLAMA