
Margaret jest niezwykle popularną polską piosenkarką. Popularność ma jednak nie tylko jasne strony, o czym przekonała się ostatnio. W ostatnim wywiadzie wokalistka opowiedziała o swoim problemie z psychofanem, który groził jej śmiercią.
Margaret ostatnio coraz częściej odczuwa ciemne strony swojej popularności. W czasie festiwalu w Sopocie ktoś pociął jej scenografię, a później miała do czynienia z psychofanem.
– Groził mi śmiercią. Zgłosiłam to na policję – wyznała w rozmowie z „Faktem”.
Początkowo stalker był bardzo przyjazny, przychodził na koncerty i kupował płyty piosenkarki. Pewnego dnia wysłał jednak wiadomość, w której zagroził Margaret, że ją zabije. Management piosenkarki zgłosił ten fakt na policję.
Po otrzymaniu pisma z informacją, że organy ścigania zajęły się jego sprawą, mężczyzna bezzwłocznie przeprosił Margaret i poprosił o wyrozumiałość. Podobno chciał tylko z nią porozmawiać.
Źródło: pomponik.pl