
Po pięciu dniach odnaleziono ciało Piotra Woźniak-Staraka, producenta filmowego, który wypadł z łódki podczas nocnego rejsu po jeziorze Kisajno na Mazurach. Akcja poszukiwań była koordynowana z wielkiej posiadłości położonej nad jeziorem w Fuledzie. Zebrała się tam cała rodzina milionera, włącznie z Agnieszką Woźniak-Starak, z domu Szulim.
Agnieszka Szulim i Piotr Wożniak-Starak byli szczęśliwą parą, co widać chociażby po zdjęciach wstawianych na Instagrama celebrytki. W tym momencie Agnieszka przeżywa niewyobrażalny dramat.
Żona Piotra Woźniaka-Staraka, znajduje się podobno w bardzo złym stanie psychicznym i wymagała pomocy psychologa. W sobotę 17 sierpnia, na kilka godzin przed zaginięciem Piotra, Agnieszka jadła z nim kolację w jednej z mazurskich restauracji.
Potem około 22.00 ruszyła w drogę powrotną do Warszawy. Piotr został w posiadłości nad jeziorem Kisajno, gdzie około godz. 2.00 w nocy rozegrał się dramat.
Pierwsze zgłoszenie o dziwnym zachowaniu łodzi na jeziorze miały pojawić się około 2.00 – jednak policja zaprzecza tym doniesieniom. Służby pojawiły się na miejscu dopiero dwie godziny później.
Na brzegu odnaleziono Ewę O., która zeznała, że była w Piotrem Wożniakiem-Starakiem na motorówce. Tylko ona wie co tam się wydarzyło.
To one przyniosą pocieszenie żonie tragicznie zmarłego Piotra Woźniaka-Staraka. Najlepsi przyjaciele na czterech łapach
Agnieszka i Piotr mieli mnóstwo piesków i to prawdopodobnie one pełnią teraz rolę największych pocieszycieli Szulimówny. Jednak takiej tragedii nawet „najlepszy przyjaciel człowieka” może okazać się niewystarczającym wsparciem.
Źródło: Nczas.com/Instagram