
Mateusz Damięcki oszalał? Aktor popełnił na Instagramie serie wpisów, które zdają się być całkowicie bez sensu. Ich bohaterami są homoseksualni narodowcy i Żydzi kradnący im auta…
Instagramowy esej Mateusza Damięckiego to psychodeliczne dzieło, którym powinien zainteresować się albo dobry wydawca, albo dobry psychiatra.
Mało rzeczy w tych wpisach trzyma się przysłowiowej „kupy”. Zapewne aktor chciał trochę zszokować, trochę pokazać się w roli filozofa-socjologa ale wyszło naprawdę… dziwnie.
„Szanowni Państwo – straciliśmy zdolność odnotowywania niuansów, czytania ze zrozumieniem, zauważania znaków przestankowych, widzenia prawdziwych intencji. Mieszamy w worku wszystko jak leci, głupio lub złośliwie – w zależności od opcji polityczno-wyznaniowo-seksualnej. Strzelamy do siebie jadem i pociskami ze stępionym czubkiem – po to, żeby dziura była większa. Przestaliśmy myśleć, ulegamy złym emocjom, histeryzujmy.” – tutaj jest jeszcze normalnie ale po dalej zaczyna się prawdziwe szaleństwo.
Damięcki wylicza swoje własne prawdy objawione:
„Kościół jest złem – nie.
Pedofilia jest złem – tak.
Biskup, który kocha jest spoko – tak.
Biskup, który sieje nienawiść jest spoko – nie.
Księża są źli – nie.
Księża dopuszczający się aktów pedofilii są źli – tak”.
Później zaczyna się już papka w stylu powieści erotyczno-fantastycznej:
„Żyd kradnący narodowcowi samochód jest nie ok – tak.
Narodowiec-homoseksualista uprawiający seks ze swoim partnerem jest ok – tak.
Narodowiec-homoseksualista uprawiający seks ze swoim partnerem, niepłacący podatków jest ok – nie.
Heteroseksualista palący papierosa w miejscu do tego przeznaczonym, ale niechodzący do kościoła na mszę jest ok – tak.
Heteroseksualista palący papierosa w miejscu do tego przeznaczonym i palący kukłę Żyda, ale niechodzący do kościoła na mszę i niejedzący mięsa, ale płacący podatki i nieprzywiązujący psa w lesie na czas wakacji jest ok – nie”.
No i na koniec prawdziwa jazda bez trzymanki wprost do Tworek:
„Narodowiec-homoseksualista, który udaje, że jest heteroseksualistą, a wieczorem uprawiał seks ze swoim partnerem, ale rano udaje się na pochód gloryfikujący postawę antysemicką, po południu idzie w antydemonstracji, aby opluć homoseksualistów maszerujących w pochodzie równości, a wieczorem publikuje wpis popierający odsłonięcie pomnika jednego z żołnierzy wyklętych, który walcząc w partyzantce przeciwko ustrojowi komunistycznemu dopuścił się jednocześnie czynów nieludzkich, a udowodnionych – między innymi zabił strzałem z pistoletu wszystkich członków wiejskiej rodziny, łącznie z dziećmi jest ok – nie.”
Czy ktoś jest w stanie to zrozumieć? Albo w jakiś sposób pomóc Panu Mateuszowi? Może czyta nas właśnie jakiś lekarz…
Źródło: Instagram