Złe czasy dla hodowli ryb w Danii. Rząd wprowadza nowe taksy podatkowe za zanieczyszczanie środowiska na morskie farmy

Karp w wodzie/fot. Pixabay
Karp w wodzie. / fot. Pixabay
REKLAMA

Rząd Danii uznał, że morskie akwafarmy mają negatywny wpływ na środowisko i postanowił je dodatkowo opodatkować, o czym poinformowała duńska minister ds. ekologii Lea Wermelin. Zieloni przyklasnęli, producenci zbankrutują.

Wg ministerstwa Dania osiągnęła „limit hodowli morskiej bez narażania środowiska” i postanowiła być w tym temacie „pionierem ekologii”. Podjęte decyzje wsparły organizacje ekologiczne, którym nie podoba się karmienie ryb, które pozostawia w morzu odpadki.

REKLAMA

Jednak prezes duńskiej federacji hodowców Brian Thomsen nie ma wątpliwości, że jest to cios w dobrze prosperującą branżę. Były plany zwiększenia hodowli, które teraz przyjdzie zawiesić.

Rząd zakazał wprost tworzenia nowych farm i rozbudowy istniejących obiektów; co dotyczy także hodowli ryb słodkowodnych. W Danii działa a tym terenie 19 farm prowadzących hodowlę w 200 gospodarstwach. Roczny eksport tej branży ma wartość około 1,5 miliarda koron (201 milionów euro).

W miejsce duńskich ryb wejdą zapewne ich producenci z Azji, którzy już teraz stanowią ponad 90% światowej produkcji ryb hodowlanych (ponad 60% w Chinach).

Według FAO ponad połowa ryb spożywanych przez ludzi a całym świecie pochodzi dziś z hodowli, a nie połowów. Roczne spożycie ryb na jednego mieszkańca na świecie wynosiło 20,5 kilograma w 2017 r. W 1961 roku było to tylko 9 kg.

Źródło: AFP

REKLAMA