
Już po raz drugi w tym roku doszło do silnej erupcji aktywnego wulkanu, który tworzy włoską wyspę Stromboli. W powietrzu zawisła chmura popiołu, a do morza Tyrreńskiego popłynęła lawa.
Do wybuchu doszło w środę koło południa czasu lokalnego. Słup dymu, jaki towarzyszył erupcji, był widoczny z Sycylii.
Nie jest to nadzwyczajne zjawisko, ponieważ Stromboli od dekad uznawany jest za aktywny. Drobne erupcje zdarzają się stosunkowo często. Jednak silne wybuchy to rzadkość.
„Erupcja była dość silna. Na chwilę przed wybuchem nie działo się nic niezwykłego. Erupcja nastąpiła poprzez północno-wschodni otwór w kraterze. Miało to miejsce około godz. 11:55” – relacjonowano na stronie Volcano Discovery.
W mediach społecznościowych pojawiło się wiele relacji z tych dramatycznych chwil. Wrzucali je głównie turyści.
Ancora #stromboli pic.twitter.com/rMKrZwl4ml
— Gregorio (@QualcunoBara) August 28, 2019
New intense eruption of #Stromboli volcano, Italy today, August 28th. Video: @alby_moon pic.twitter.com/Cmgpy4XHTb
— severe-weather.EU (@severeweatherEU) August 28, 2019
Mimo dość groźnie wyglądającej erupcji nie pojawiły się żadne doniesienia na temat ofiar lub zniszczeń. Wszystko wskazuje na to, że tym razem tubylcy i turyści mieli więcej szczęścia niż w czerwcu. Wówczas także doszło do silnego wybuchu, w wyniku którego zginął jeden ze zwiedzających, a mieszkańcy wyspy ponieśli straty szacowane na ok. 20 mln euro.
Na wyspie Stromboli mieszka około 600 osób. Wulkan ma wysokość 926 metrów.
Źródła: Twitter/wp.pl