
Wiosenne przymrozki i letnia fala upałów ograniczą w tym roku produkcję francuskiego wina o 12%. Takie dane podały służby statystyczne ministerstwa rolnictwa.
Produkcja wina wyniesie w tym roku łącznie 43,4 miliona hektolitrów, wobec 49,37 miliona w 2018 roku. Jest to jeden z najniższych wyników w ciągu ostatnich pięciu lat, ale i tak lepiej, niż w tragicznym dla producentów roku 2017.
W przypadku najlepszych win regionalnych spadek wyniesie jednak tylko 5%. Niesprzyjająca pogoda dotknęła najbardziej winnice zachodniej Francji (Gard, Hérault i Var). Gradobicie przyniosło straty w Beaujolais. Ucierpiał region Burgundii-Beaujolais, zwłaszcza Macon (przymrozki).
Nie muszą się niczego obawiać smakosze szampana. Produkcje będzie tylko niewiele mniejsza, niż w rekordowym roku ubiegłym. W Alzacji doskwierały upały i brak wody, co spowolniło wegetację. Pojawiły się pleśnie i grzyby.
Nieźle jest w Sabaudii, w Jurze pewne straty spowodował grad. W regionie Bordeaux wiosną część winnicy nawiedziły przymrozki, ale straty nie są zbyt duże. W Langwedocji i Roussillon fala upałów spowodowała straty w produkcji, szczególnie w Gard i Hérault. Tego trunku jednak z pewnością nie zabraknie, a w piwnicach są bogate „plony” z roku 2018.
Źródło: Le Figaro