
Z okazji 80. rocznicy wybuchu II Wojny Światowej, Grzegorz Braun, postanowił odpowiedzieć na pytanie „Kto nas napadł w 1939 roku?”. Przy tej okazji jeden z liderów Konfederacji mówi o faktach, które dla wielu mogą być szokujące.
– Młodzież i dorośli, chwała Bogu, świetnie pamiętają, że to Niemcy z Sowietami, 1 września niemieccy narodowi socjaliści – III Rzesza Adolfa Hitlera, wybitnego działacza socjalistycznego, a kilkanaście dni później dołącza do niego wybitny działacz socjalistyczny Józef ps. Stalin – zaczyna Braun.
– Polska została napadnięta podstępnie i rozebrana przez narodowych i międzynarodowych socjalistów. Nota bene Hitler nie byłby wojny rozpętał, gdyby nie dostał wcześniej promesy od Stalina, gdyby nie dostał gwarancji wsparcia – przypomina.
Lider Konfederacji mówi też o tym, co miało miejsce w ostatnim tygodniu sierpnia, w dniach poprzedzających wybuch II Wojny Światowej. – Przecież zanim ministrowie spraw zagranicznych Ribentropp i Mołotow podpisali ten słynny traktat z tajnymi klauzulami o podziale stref wpływu, zanim to się stało podpisany został traktat handlowy, umowa gospodarcza między III Rzeszą, a ZSRR – mówi.
Braun przypomina również o lojalnym aliancie III Rzeszy, którym była Republika Słowacka. – Państewko ciasne, ale jednak dla Słowaków własne. Armia słowacka tam od strony Koszyc przekraczała granice Rzeczypospolitej. My to tak lekko Słowakom zapomnieliśmy – komentuje.
Lider Konfederacji mówi też o czwartym podmiocie, który wystąpił 1 września jako agresor. – Strzelały baterie pancernika Schleswig-Holstein, ale zanim to się stało, padły pierwsze strzały. Kto strzelał? Strzelały oddziały Wolnego Miasta Gdańsk i to WMG jako podmiot prawa międzynarodowego jest posiadaczem tej palmy pierwszeństwa – mówi Braun.
– W tym państwie mieście były także i oddziały policyjne i oddziały tzw. samoobrony. Gen. Eberhardt stanął na czele tej – proszę się nie obrażać, jeżeli ktoś z państwa kultywuje pamięć dziadków z Wermachtu we własnej rodzinie – no ale była to taka zbieranina rozmaitych patriotów III Rzeszy, którzy chcieli Hitlerowi podarować Gdańsk w prezencie, wyzwolony własnymi siłami – opowiada reżyser.