Potworna choroba Krzysztofa Jackowskiego. Znany jasnowidz z Człuchowa może w każdej chwili umrzeć

Jasnowidz Krzysztof Jackowski. / foto: Prt Sc Polsat News
Jasnowidz Krzysztof Jackowski. / foto: Prt Sc Polsat News
REKLAMA

Krzysztof Jackowski to najsłynniejszy jasnowidz w naszym kraju. Na swoim koncie ma mnóstwo sukcesów. W programie Polsatu „Skandaliści” po raz kolejny potwierdził, że jest ciężko chory i w każdej chwili może umrzeć. 

Jackowski choruje i ma za sobą ciężką operację. W jego serce wstawiono zastawkę. Zabieg był bardzo ryzykowny. Na 20 minut trzeba było „wyłączyć” jego serce. Aby nie umarł, podłączono go do tzw. płucoserca. Maszyna pompowała krew.

REKLAMA

Dzięki temu wyszedł z tego bez szwanku. Sytuacja miała miejsce rok temu, w czasie jego urodzin. Ostatnio na Polsacie w programie „Skandaliści”, prowadzonym przez Agnieszkę Gozdyrę jasnowidz potwierdził swoje problemy ze zdrowiem. Jak powiedział „w każdej chwili może umrzeć”. Wstrząsnęło to jego zwolennikami.

Można ująć to trywialnie, że ze śmiercią i ludzkimi tragediami Krzysztof Jackowski jest za pan brat. Zdolności przejawiły się u niego, gdy był młodym mężczyzną. W dzieciństwie interesował się astronomią, choć nie przejawiał żadnego talentu do przepowiadania przyszłości, czy jasnowidzenia. Ma otwarte serce na każdego, ale zapomniał o sobie.

Okazuje się, że sam nie pamięta o swoim zdrowiu. W pewnym okresie swojego życia otarł się o śmierć. Słabł, często kręciło mu się w głowie. Doszło do momentu, w którym zemdlał, gdy udzielał wywiadu. Ostatecznie okazało się, że potrzebna jest pomoc lekarza. Musiał oddać się w ręce chirurgowi.

Przeciwnicy Jackowskiego zarzucają mu, że lichy z niego wróżbita, skoro nie przewidział swojej choroby. On z kolei zaprzecza i broni się mówiąc: – Czułem, że moją żonę czekają wizyty w szpitalu. Nie domyśliłem się jednak, że to o mnie chodzi.

REKLAMA