
Nowy Jork to piąty stan USA, który uchwalił prawo zakazujące wszystkich niemedycznych zwolnień od szczepień. W związku z tym dzieci muszą rozpocząć przyjmowanie szczepionek w ciągu pierwszych dwóch tygodni zajęć, a następnie ukończyć je do końca roku szkolnego. Inaczej będą musiały rozpocząć naukę w domu.
Prawo zostało znowelizowane wskutek epidemii odry, z którą ostatnio musieli się zmierzyć mieszkańcy Nowego Jorku. Wczoraj Bill de Blasio, burmistrz miasta, ogłosił jej zakończenie. Niemniej jednak od 2018 r. odnotowano 654 przypadków zachorowań na terenie metropolii i 414 w innych częściach stanu.
Urzędnicy obawiają się jednak, że wraz z rozpoczęciem roku szkolnego ryzyko powrotu epidemii stanie się bardzo wysokie. Problem ten dotyczy również innych chorób zakaźnych.
Co ciekawe, wiele nieszczepionych dzieci wywodzi się z chasydzkich społeczności żydowskich.
W odpowiedzi na zmianę regulacji prawnych członkowie środowisk antyszczepionkowych wnieśli pozwy mające na celu zablokowanie nowych przepisów. Żadne z tych powództw nie odniosło jednak spodziewanego rezultatu.
To nie koniec zmian w nowojorskim prawie. Otóż w sierpniu urzędnicy zapowiedzieli nowe przepisy utrudniające uzyskanie zwolnienia z obowiązku szczepień.
Źródło: New York Times