
W swym najnowszym felietonie na profilu TVAsme Stanisław Michalkiewicz odniósł się do odwołanej wizyty Prezydenta Donalda Trumpa w Polsce. Publicysta „Najwyższego Czas-u!” w ostrych słowach skomentował też zachowanie części parlamentarnej opozycji.
Michalkiewicz przypomniał płomienne przemówienie, skierowane do Polaków, przez Donalda Trumpa podczas jego pierwszej wizyty w Polsce, kiedy to był w lipcu 2017 roku. – Zbrodniczy huragan Dorian pokrzyżował te plany, Prezydent Trump postanowił własną piersią zasłaniać Florydę – ironizuje publicysta.
– Jak się okazało, że będzie własną piersią Florydę zasłaniać, to zaczął się huragan wahać i tak niby się zbliża, niby nie. Natomiast Prezydent Trump okazał się bardzo delikatny i żeby nam osłodzić trochę tę gorycz przysłał swego zastępcę, wiceprezydenta Mike’a Pence’a, który też obsypał nas komplementami – kontynuuje.
Michalkiewicz przywołuje też słowa Pence’a o bliskim zniesieniu wiz dla Polaków do USA. – No to żeśmy już dawno wiedzieli, dowiedzieliśmy się przecież niedawno ze słodszych od malin ust p. Mosbacher, że sprawa rozwija się we właściwym kierunku. Problem polega na tym, że to ani od p. Żorżety, ani od wiceprezydenta Pence’a – komentuje.
– Właśnie się okazało, że tylko pięć komitetów będzie uczestniczyło w wyborach. Wśród nich znalazła się Konfederacja i Kukiz’15…tzn. Paweł Kukiz na listach PSL-u. Mówiłem, że PSL, co by o nim nie mówić, ma sprawny aparat wyborczy i podpisy zawsze zbierze – mówi Michalkiewicz.
Publicysta „Najwyższego Czasu!” skomentował również rezygnację Grzegorza Schetyny z ubiegania się o stanowisko premiera. – Wyznaczył on na to stanowisko posągową Małgorzatę Kidawę-Błońską. Posągowa Pani Małgorzata razem z Ewą Kopacz, ówczesną premierzycą, były w orszaku witającym Donalda Tuska. Był to tryumfalny pochód pieszo z dworca do prokuratury.
– Podobne to było trochę, takie nieudolne naśladownictwo, wjazdu Pana Jezusa do Jerozolimy, ale warto zwrócić uwagę, że Pan Jezus jechał na osiołku. Donald Tusk też mógł jechać na jakiejś oślice, no szkoda, bo Warszawa by długo takich widoków nie zapomniała – kpi Michalkiewicz.
– Widać wyraźnie, że nieprzejednana opozycja nieudolnie naśladuje Jarosława Kaczyńskiego. Trochę na to za późno, bo kiedy się rządziło trzeba było nie przeżerać wszystkiego samemu, tylko trzeba było okruszki ze stołu pańskiego dawać zachwyconej publiczności. Jarosław Kaczyński wpadł na ten pomysł i prawdopodobnie uzyska najlepszy wynik wyborczy – komentuje.