
W czasie jednego z ostatnich wywiadów Grzegorz Schetyna został poproszony o wymienienie sześciu punktów programu swojego ugrupowania. Część z nich po prostu pomylił, a innych zwyczajnie zapomniał. To już nie pierwsza taka wpadka polityków opozycji. Niedawno podobne problemy miał Paweł Poncyliusz.
„Szóstka Schetyny” została zaprezentowana w lipcu w czasie Forum Programowego Koalicji Obywatelskiej. Lider ugrupowania mówił wówczas, że Polska „pilnie potrzebuje, a Polacy się ich domagają”. Następnie wymienił takie kwestie jak wolność i demokrację w Polsce, wyższe pensje, służbę zdrowia, program dla seniorów, edukację, a także czyste powietrze i wodę.
Wczoraj Schetyna został zapytany o program Koalicji Obywatelskiej na antenie Radia Zet. Jak przyznał na wstępie swej odpowiedzi, „najważniejsze to akt odnowy demokracji, czyli cały system, który ma spowodować powrót do państwa prawa”.
Jako drugi punkt Schetyna podał naprawę służby zdrowia. W rzeczywistości, jest to trzeci punkt jego programu.
Kiedy został zapytany o trzeci punkt, powiedział, że „to na pewno smog, zmiany klimatyczne, wszystko, co jest związane ze środowiskiem, czystą energią”. Naprawdę jest to ostatnia pozycja w „szóstce Schetyny”.
– Czwarty punkt to jest na pewno szkoła, która musi być dobrze zorganizowana, kwestie podwyżki dla nauczycieli, pomysłu na szkołę – wyliczał Schetyna, podczas gdy jest to piąty punkt programu KO.
Zapytany o piąty punkt lider opozycji totalnej zaczął kluczyć na temat służby zdrowia, a konkretnie onkologii. Rzecz jednak w tym, że tego zagadnienia nie ma w „szóstce”.
– To kwestia, powiedziałbym o samorządzie i finansach, o mocnym postawieniu na podparcie finansowe samorządów, czyli podatki PIT i CIT w samorządzie, które zostają na miejscu, w naszych społecznościach, lokalnych ojczyznach – powiedział Schetyna o ostatnim punkcie. Takiego punktu również nie ma w programie KO.
Schetyna zapomniał tym samym o postulatach „wyższych pensji”, „podwyżek dla nauczycieli” oraz „programu dla seniorów”.