
Nie milkną echa absurdalnego wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego. Prezes Prawa i Sprawiedliwości zapowiedział płacę minimalną na poziomie 3000 złotych do końca 2020 roku, oraz na poziomie 4000 złotych rok później. Obietnice te skomentował Sławomir Mentzen z Konfederacji Wolność i Niepodległość.
– Na koniec 2020 roku – czyli za kilkanaście miesięcy – minimalna pensja będzie wynosiła 3 tys. zł. (…). Na koniec 2023 roku minimalna pensja będzie wynosiła 4 tys. zł – powiedział Kaczyński. To więcej niż mówił ostatnio premier Mateusz Morawiecki, który zapowiadał wzrost płacy minimalnej powyżej 2500 złotych.
Podniesienie płacy minimalnej do poziomu 3000 złotych brutto oznacza jej zwiększenie aż o 750 złotych brutto. To oznacza, że pracownik dostanie około 470 złotych na rękę więcej, ale aż 900 złotych więcej odda w podatkach. Na takiej podwyżce rząd zarobi około dwa razy więcej niż pracownik!
Do absurdalnej propozycji Kaczyńskiego odniósł się Mentzen, lider Konfederacji Wolność i Niepodległość w Toruniu. – W Wenezueli pensja minimalna, to 18 000 boliwarów. W ostatnim roku wzrosła o 300%. Wszystko przed nami – skomentował na Twitterze.
W Wenezueli pensja minimalna, to 18 000 boliwarów. W ostatnim roku wzrosła o 300%. Wszystko przed nami.
— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) September 7, 2019