
Małgorzata Kidawa-Błońska znienacka wyskoczyła na pierwszy front politycznej walki. Schowana dotychczas nieco w cieniu posłanka Platformy Obywatelskiej najpierw została kandydatem Koalicji Obywatelskiej na premiera, a w 2020 roku ma rzucić rękawicę Andrzejowi Dudzie.
Stanie się tak, jeśli Kidawa-Błońska pokona w najbliższych wyborach parlamentarnych Jarosława Kaczyńskiego w Warszawie. To nie będzie zbyt trudne zadanie, gdyż w stolicy PiS ma niskie notowania i od kilkunastu lat notorycznie przegrywa wybory. Czy to na prezydenta miasta, czy parlamentarne. W 2015 roku Kaczyńskiego pokonała nawet Ewa Kopacz.
W szeregach PO od kilku tygodni trwał spór, kogo wystawić na kandydata na prezydenta w wyborach w 2020 roku. Początkowo rozważana była kandydatura samego Donalda Tuska, ale ten nie widział szans na zwycięstwo i miał optować za prezydent Gdańska, Aleksandrą Dulkiewicz. Chcący zmarginalizować pozycję w partii Tuska Grzegorz Schetyna opowiadał się za Rafałem Trzaskowskim, prezydentem Warszawy.
Z nieoficjalnych informacji wynika jednak, że ten nie chce podjąć rękawicy. Trzaskowski nie widzi możliwości wygranej z Dudą, dlatego chce na razie przeczekać na obecnym stanowisku, a o ewentualną prezydenturę powalczyć być może w kolejnych wyborach.
Dlatego najnowszym pomysłem Schetyny jest wystawienie Kidawy-Błońskiej w szranki z Dudą. – Grzegorz doskonale to rozegrał. Kiedy ogłosi Kidawę-Błońską uniemożliwi start Tukowi. To przetnie tez spekulacje o przyszłości Donalda w Polsce. W ten sposób Schetyna zamyka powrót Tuska do polityki krajowej – mówi tygodnikowi „Wprost” anonimowy informator.
– Małgosia nie jest osobą, która może zagrozić Grzegorzowi, odebrać mu przywództwo w partii. Jest dla niego bezpiecznym rozwiązaniem – analizuje informator.
Źródło: Wprost/nczas


![Strzelanina na festiwalu w Toledo. Wiele osób rannych [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/toledo-strzelanina-nczas-ok-100x70.jpg)





