
Lider Konfederacji Jakub Kulesza przypomniał, że wisi nadal nad nami wszystkimi widmo żydowskich uroszczeń. Przedstawiciele prawicowego ugrupowania zapowiadają kolejne już złożenie ustawy o ochronie własności Polski.
– Prawo i Sprawiedliwość wycisza temat roszczeń żydowskich, by przypadkiem nikt głośno o nich nie mówił i by po cichu je zapłacić – powiedział poseł Konfederacji Jakub Kulesza.
– Środowiska żydowskie domagają się odszkodowań na kwotę nawet 300 mld zł. Niebezpieczeństwo jest realne. Mieliśmy już przypadki dwukrotnego płacenia za to samo mienie – przypomniał Kulesza.
Zaprezentował też kopię umowy indeminizacji z 1960 roku. Podpisane porozumienie między USA a PRL stanowiło, że okupowana przez sowietów Polska zapłaciła 40 mln USD na całkowite uregulowanie wszelkich roszczeń związanych z nacjonalizacją przez państwo mienia.
– To pieniądze m.in. za budynek dawnej szkoły rabinackiej w Lublinie. W ramach tej umowy w 1964 roku zapłaciliśmy 177 tys. dol., co współcześnie wynosi ok. 7 mln zł. Później, w 2003 roku szkoła została drugi raz spłacona, bo przekazano ją Gminie Żydowskiej. Co więcej, w tym budynku powstał hotel i robi się na nim pieniądze. Polska okazała się więc największym frajerem – zwrócił uwagę.
Przypomniał też, że obecne roszczenia żydowskie są bezprawne. – Mamy poważne podejrzenia, że te roszczenia mają być zapłacone i to jest element jakiegoś większego układu – ostrzegł.
Źródło: wyborcza.pl