
Szybka jazda kosztowała w ciągu tygodnia utratę prawa jazdy 834 Polaków. Tyle dokumentów policja zatrzymała podczas kaskadowego pomiaru prędkości.
Według danych Komendy Głównej Policji, podczas tegorocznych pomiarów prędkości odebrano ponad sto procent więcej praw jazdy niż w 2018 roku.
Policja prowadzi kaskadowy pomiar prędkości polegający na organizowaniu w tym samym czasie kontroli na różnych drogach.
Od poniedziałku 2 września do czwartku 5 września zatrzymano prawo jazdy 263 kierowcom, zaś od piątku 6 września do niedzieli 8 września dodatkowo 571 dokumentów. Każdy z ukaranych przekroczył dopuszczalną prędkość o więcej niż 50 km/h.
Zgodnie z ustawą o ruchu drogowym, za jazdę na obszarze zabudowanym z szybkością ponad 50 km/h większą od dopuszczalnej, policja ma prawo zatrzymać prawo jazdy na trzy miesiące.
Art. 135 stanowi: Policjant zatrzyma prawo jazdy za pokwitowaniem w przypadku ujawnienia czynu polegającego na kierowaniu pojazdem z prędkością przekraczającą dopuszczalną prędkość o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym.
Za zbyt szybką jazdę kierowca płaci mandat i otrzymuje następujące punkty karne:
- do 10 km/h: 50 zł
- 11-20 km/h: od 50 do 100 zł i 2 punkty karne;
- 21-30 km/h: od 100 do 200 zł i 4 punkty karne;
- 31-40 km/h: od 200 do 300 zł i 6 punktów karnych;
- 41-50 km/h: od 300 do 400 zł i 8 punktów karnych;
- 51 km/h i więcej: od 400 do 500 zł i 10 punktów karnych.
Źródło: dziennikzachodni.pl








![Zapytali Polaków o odebranie orderu Zełeńskiemu. „Wyrobione, twarde stanowisko” [SONDAŻ] Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Foto: president.gov.ua](https://nczas.com/wp-content/uploads/2022/09/wolodymyr-zelenski-prezydent-ukrainy-100x70.jpg)