Pedofil i morderca Mariusz T. wraca do więzienia. Po kilku latach w ośrodku znów trafi za kratki

Mariusz T. / źródło: PAP/ Grzegorz Michałowski
Mariusz Trynkiewicz. / źródło: PAP/ Grzegorz Michałowski
REKLAMA

Pedofil i morderca czworga dzieci Mariusz T., został przewieziony z zamkniętego ośrodka w Gostyninie do normalnego więzienia. Obawia się „serdecznego” przywitania przez współwięźniów. Warto dodać, że to kolejne już przedłużenie pobytu Mariusza T., po odbyciu przez niego kary więzienia.

„Mariusz T. został przyjęty tymczasowo do Zakładu Karnego w Płocku. W ciągu najbliższych dwóch tygodni Służba Więzienna podejmie decyzję, w którym więzieniu odbędzie całą karę” – potwierdził portalowi WP mjr Bartłomiej Turbiarz, zastępca rzecznika prasowego Dyrektora Generalnego Służby Więziennej.

REKLAMA

Jak podaje wp.pl, obrońcy tej bestii, nalegali aby ich klient pozostał w zamkniętym ośrodku w Gostyninie. Ponoć ten zwyrodnialec obawia się reakcji współwięźniów, gdy Ci dowiedzą się, że zgwałcił i zamordował czwórkę dzieci.

Z tego powodu adwokaci Mariusza T. mieli wysłać dwa zażalenia do prokuratury, w obawie o życie swojego klienta.

Przypomnijmy, że pedofil i morderca Mariusz T. przebywał w gostynińskim ośrodku od 2014 r. Trafił tam na mocy tzw. „ustawy o bestiach”, po odbyciu kary 25 lat więzienia za zabójstwo czterech chłopców w Piotrkowie Trybunalskim.

Gdy Mariusz T. miał wyjść na wolność, to akurat po 25 latach w jego celi znaleziono materiały z pornografią dziecięcą. Z tego powodu sąd Rejonowy w Gostyninie, dorzucił mu kolejne 5,5 roku więzienia.

Jednak teraz sąd stanął na wysokości zadania i jak podaje portal wp.pl, pod koniec czerwca uznano, że 57-latek może już odbyć zasądzoną karę pobytu w więzieniu.

„Zdaniem sądu terapia i to, że skazany stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego, nie mogą być przeszkodą w wykonywaniu prawomocnego wyroku i wykonania kary pozbawienia wolności” – wyjaśnia wp.pl sędzia Wiśniewska-Bartoszewska.

Z całą pewnością współwięźniowie Mariusza T. gorąco przywitają pedofila, który po kilku latach powróci do więzienia.
Źródło: wp.pl

REKLAMA