
Reformę systemu waloryzacji emerytur zapowiada PiS w ujawnionym programie. Większość z około 9,7 mln emerytów i rencistów nie będzie już miała wyliczanych podwyżek w oparciu o inflację i wzrost płac.
Nowy system ma obowiązywać od przyszłego roku i zakłada znacznie wyższe podwyżki świadczeń od tych, które ZUS wprowadzał na podstawie starych zasad.
Do tej pory o wysokości waloryzacji decydowały dwa wskaźniki: inflacja w gospodarstwach emeryckich (podwyżki cen towarów kupowanych głównie przez emerytów) oraz co najmniej 20 proc. realnego wzrostu płac (podwyżki, które dostają pracownicy) z roku poprzedzającego waloryzację.
Zmodyfikujemy system waloryzacji najniższych emerytur i rent. Emeryci i renciści o najniższych świadczeniach otrzymają waloryzację kwotową, żeby rosły jak najszybciej najniższe świadczenia. Minimalna coroczna procentowa waloryzacja emerytur i rent nie może być niższa niż 70 zł – czytamy ogłoszonym programie.
Jak to będzie wyglądało w praktyce?
Według starych zasad, emerytury i renty w 2020 r. wzrosłyby o 3,24 proc., biorąc za podstawę wyliczenia prognozy Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej dotyczące dwóch wskaźników, w oparciu ustala się waloryzację. Przy 1,3 tys. zł brutto emerytury, świadczeniobiorca otrzymałaby ok. 42 zł więcej, przy 1,5 tys. zł – o 48 zł więcej.
Po zmianach dostaną 70 zł brutto, gdyż tyle musi co najmniej wynosić najmniejsza podwyżka.
Podwyżki świadczeń według starych zasad będą miały tylko osoby z najwyższymi emeryturami – 3-4 tys. zł. Im emerytura będzie wyliczana z uwzględnieniem inflacji i wzrostu płac, bowiem w ich przypadku jest to bardziej korzystne i na nowym systemie straciliby.
Jednocześnie, najniższą emeryturę PiS ma podnieść w przyszłym roku nie o 70, a o 100 zł brutto, zatem od marca 2020 r. najniższe świadczenie będzie wynosiło 1,2 tys. zł brutto.
Zgodnie z obecnymi zasadami, emerytura rośnie wszystkim o określony procent, najbiedniejsi dostają więc podwyżkę w wysokości 30 zł, a najbogatsi – nawet 200 zł.
Jakie będą skutki reformy?
– Zmiany będą zwiększać rokrocznie o kilka miliardów złotych dotacje budżetu na ZUS. Przy jednoczesnej wypłacie na stałe 13. i 14. emerytury, obniżeniu wieku emerytalnego i już corocznym „manku” w kasie ZUS na ok. 40-50 mld zł, oznacza to w najbliższym czasie załamanie całego systemu wypłaty świadczeń – mówi dr Łukasz Wacławik, specjalista od ubezpieczeń społecznych.
Źródło: gazetawroclawska.pl








![Zapytali Polaków o odebranie orderu Zełeńskiemu. „Wyrobione, twarde stanowisko” [SONDAŻ] Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Foto: president.gov.ua](https://nczas.com/wp-content/uploads/2022/09/wolodymyr-zelenski-prezydent-ukrainy-100x70.jpg)