Miał wypędzić z Putina demona. Szaman z Jakucji już się odnalazł. Gabyszew został zatrzymany przez rosyjską policję

Szaman Aleksandr Gabyszew/fot. YouTube/BBC News - Русская служба
Szaman Aleksandr Gabyszew/fot. YouTube/BBC News - Русская служба
REKLAMA

Policja w Buriacji, republice w azjatyckiej części Federacji Rosyjskiej, potwierdziła zatrzymanie szamana Aleksandra Gabyszewa i podała, że popełnił on przestępstwo. Gabyszew głosił, że w 2021 r. wypędzi z Kremla prezydenta Władimira Putina, którego uznaje za wysłannika sił ciemności.

MSW Buriacji podało, że Gabyszew popełnił przestępstwo w Jakucji, skąd pochodzi, i był poszukiwany na terenie tej republiki – podało radio Echo Moskwy. Nie jest jasne, o jakiego rodzaju przestępstwo chodzi.

REKLAMA

Wcześniej media powiadomiły, że Gabyszew, który z grupą zwolenników od kilku miesięcy wędruje z Jakucji do Moskwy, został uprowadzony z obozowiska, gdzie zatrzymał się na noc. Do incydentu doszło na granicy Buriacji i obwodu irkuckiego.

Świadkowie mówią o kilkudziesięciu uzbrojonych w pałki i broń mężczyznach w maskach, którzy przyjechali do obozu, by zabrać Gabyszewa.

Gabyszew, który ogłosił się szamanem, wędrował z Jakucji w kierunku Moskwy przez azjatyckie regiony Federacji Rosyjskiej, wzdłuż dużych dróg samochodowych. Zapowiadał, że w 2021 roku zamierza w stolicy Rosji, na Placu Czerwonym, dokonać obrzędu wygnania prezydenta Putina, którego uważa za reprezentanta „sił ciemności”.

Rozgłos zyskał po tym, jak w czerwcu w Czycie wziął udział w mityngu, na którym wezwał do organizowania wieców ludowych. W trakcie wędrówki spotykał się z ludźmi, dołączali do niego zwolennicy, a nagrania z jego wystąpieniami mają ponad milion odsłon w Internecie.

Gdy Gabyszew dotarł do Buriacji, delegacja tamtejszych szamanów zarzuciła mu, że głosi wojownicze apele, co jest sprzeczne z zasadami szamanizmu.

Źródło: PAP

REKLAMA