
Na terenie jednej z firm świadczących pomoc drogową w Gorzowie Wielkopolskim doszło w nocy do strasznego pożaru. Spaleniu uległy wszystkie samochody znajdujące się na podwórku. Nagrania z monitoringu jednoznacznie wskazują, że było to podpalenie.
W nocy z 18 na 19 września po godzinie 2 mieszkańcy ulicy Gwiaździstej w Gorzowie Wielkopolskim usłyszeli wystrzały, po czym ich oczom ukazała się łuna ognia. Jak się okazało, wybuchł pożar w pobliskiej firmie zajmującej się pomocą drogową. Ogień strawił 10 pojazdów zaparkowanych na jej terenie. Do akcji gaśniczej najszybciej jak tylko było to możliwe wkroczyli strażacy.
– Na nagraniu z monitoringu widać mężczyznę, który podpala samochody z miotacza płomieni – powiedział Jarosław Baryła, właściciel firmy.
Przyznał on również, że wie kto jest sprawcą podpalenia. – Ja doskonale wiem, kto za tym stoi i wszyscy w Gorzowie wiedzą na czyje polecenie zostały spalone moje samochody – powiedział dla Fakt24.pl.
Bez zwłoki do pracy przystąpili także funkcjonariusze policji. Przede wszystkim ich działania miały na celu zabezpieczenie nagrania z monitoringu, które będzie głównym dowodem w sprawie.