„Festiwal dla kobiet nie dyskryminuje”. Do Polski dotarło już bezkarne używanie pojęcia „dyskryminacji pozytywnej” przez finansowane publicznie podmioty

ręce opadają/fot. ilustracyjne/fot. Wikimedia Commons
ręce opadają/fot. ilustracyjne/fot. Wikimedia Commons
REKLAMA

Gdańska Rada ds. Równego Traktowania, powołując się na tzw. dyskryminację pozytywną orzekła, że Festiwal Kobiet Internetu nie jest przejawem dyskryminacji. Internauci są oburzeni. – Rada opłacana jest z podatków – czytamy w serwisie wykop.pl.

Gdańska Rada ds. Równego Traktowania na Facebooku odniosła się do sprawy sfinansowania przez miasto Festiwalu Kobiet Internetu. Z miejskiego budżetu poszło na imprezę ponad 575 tys. złotych. „Choć formuła Festiwalu Kobiet Internetu przeczy postulatom Modelu na Rzecz Równego Traktowania, urzędnicy przekonują, że nie ma mowy o dyskryminacji przy wydatkowaniu miejskich pieniędzy” – pisano na portalu trojmiasto.pl.

REKLAMA

„Festiwal Kobiet Internetu jest zgodny z ideą Modelu na rzecz Równego Traktowania i jego rekomendacjami. Jednym z założeń Modelu jest wyrównywanie szans społecznych grup narażonych na wykluczenie (wg Ustawy z dn. 3 grudnia 2010 r jest to 6 grup, w tym przesłanka „płeć”). Odbywa się to za pomocą wielu instrumentów, m.in działań wyrównawczych” – napisano na Facebooku GRdRT.

„W Modelu opisano działania wyrównawcze pod hasłem dyskryminacji pozytywnej (10 część Modelu na rzecz Równego Traktowania). Działania te polegają na “preferencyjnym traktowaniu osób należących do niedoreprezentowanej grupy społecznej, w celu przyspieszenia eliminacji nierówności ich dotykających. Te szczególne środki stosowane są tam, gdzie istnieją dowody historycznie bądź instytucjonalnie utrwalonej nierówności i mają na celu osiągnięcie równości faktycznej, nie tylko formalnej. Ich stosowanie winno być jedynie przejściowe – zostanie przerwane w momencie osiągnięcia celu, czyli faktycznej równości. Możliwość stosowania działań wyrównawczych uregulowana jest także w międzynarodowych dokumentach Organizacji Narodów Zjednoczonych, m.in. w Konwencji w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji kobiet z 18 grudnia 1979 r.” – argumentuje GRdRT.

Cieszymy się na inicjatywę, która wzmacnia obecność kobiet w IT oraz kobiecych biznesów i ekspertek w przestrzeni publicznej, w tym internecie” – zapewnia finansowana z podatków obywateli rada.

Internauci nie kryją oburzenia. „Festiwal Kobiet Internetu jest zgodny z ideą Modelu na rzecz Równego Traktowania i jego rekomendacjami. iks de – skwitował Sebastian. – Wojna to pokój. Wolność to niewola. Ignorancja to siła. Dyskryminacja to niedyskryminacja. Rada do spraw dwójmyślenia – ironizuje Społeczny Rzecznik Praw Mężczyzn. – Nie wiem, co oni palą w tej Radzie, ale dajcie mi namiary na tego dilera” – pisze Krzysztof.

„Dyskryminacja pozytywna 😂🤣😂 co następne? Pozytywne zamykanie do więzienia Czy może morderstwa pozytywne za biały kolor skóry”– pyta użytkownik Bydlak.

Czyli jak dodam do antysemityzmu słowo pozytywny to wtedy mogę dyskryminować Żydów, by zwiększyć partycypację innych grup w instytucji X lub przemyśle Y?” – pyta Dawid.

REKLAMA