Morawiecki oszalał!? „DGP”: Nowy podatek po wyborach. Zapłaci go każdy Polak

Mateusz Morawiecki. / fot. PAP/Piotr Nowak
Mateusz Morawiecki. / fot. PAP/Piotr Nowak
REKLAMA

Jak donosi „Dziennik Gazeta Prawna” rząd Prawa i Sprawiedliwości planuje wprowadzenie tuż po wyborach październikowych kolejnego podatku. Oczywiście znów ma być to uzasadniane troską o zdrowie obywateli, którzy sami nie wiedzą co jest dla nich dobre.

Miłościwie nas opodatkowujący rząd nie ustaje w dążeniu do uszczęśliwienia nas. Tym razem padło na cukier, który jest niezdrowy, i przed którym trzeba chronić niedostatecznie mądrych i obytych obywateli.

REKLAMA

Oczywiście media głównego ścieku rozpisują się o tym, jak dużym problemem jest otyłość i w jaki sposób źle wpływa na nasze zdrowia. W tym jest dużo racji, lecz nie może być to powodem wprowadzania kolejnych podatków, mających zniechęcać do spożywania produktów z cukrem.

Jednak każdy ma prawo sam sobie szkodzić, jeżeli swoim postępowaniem nie zagraża nikomu innemu. Rządowi nic do tego, czy obywatel pije więcej wody czy coli, czy je same zdrowe warzywa czy żywi się głównie w fast-foodach.

To oczywiście nie mieści się w głowach totalitarystów, którzy jak Sylwia Spurek sprowadzają wszystko do problemu społecznego i uważają, że „to co zjadamy – nie jest naszą prywatną sprawą”. W związku z tym lewica, niezależnie czy z PiS-u czy Wiosny uważa, że może nam urządzać życie.

Podatek od cukru został już wprowadzony w kilku krajach europejskich, a w Polsce temat ten powraca co jakiś czas. Za jego wprowadzeniem optują m.in. dietetycy.

Uzależniliśmy się od cukru i trzeba się wreszcie z tym rozprawić. Nie jest on już tylko źródłem energii. Stał się jak narkotyk. To dlatego, że jest wszechobecny. Jest dodawany nawet do zdrowych produktów, np. mlecznych. Gdybyśmy usunęli ze sklepów towary z dodatkiem cukru, prawie nic by nie zostało – uważa dietetyk kliniczna mgr Hanna Stolińska-Fiedorowicz.

Znając socjalistyczne zapędy naszego umiłowanego rządu, nic nie stoi na przeszkodzie dla wprowadzenia go w Polsce. Krótko mówiąc: rodacy łapcie się za portfele.

REKLAMA