
To już 25 lat! Dokładnie tyle czasu widzowie gromadzą się przed telewizorami, aby obejrzeć teleturniej „Familiada”. Z tej okazji producenci zapowiadają szereg zmian w produkcji. Czy to oznacza, że posadę straci Karol Strasburger?
Jednego możemy być pewni, praktycznie w każdym polskim domu niedzielne popołudnie wygląda tak samo. Na stole rosół, a na ekranie telewizora „Familiada”, a w niej słynne już suchary w wykonaniu prowadzącego.
Karol Strasburger jest elementem niemal automatycznie kojarzącym się z tym teleturniejem i trzeba przyznać, że chyba nikt nie wyobraża sobie, iż miałoby go zabraknąć.
Choć producenci zapowiadają dość duże zmiany w programie, to jednego możemy być pewni – Karol Strasburger pozostaje na swoim stanowisku. Prowadzący nadal opowiadać będzie swoje suchary i oczywiście, co najważniejsze, prowadzić grę.
To właśnie w rywalizacji doczekamy się najbardziej znaczących zmian. Według informacji do jakich dotarli dziennikarze SE.pl, od tego drużyna będzie miała możliwość oddania pytania konkurentom. To zabieg, który wykorzystać będzie można w przypadku bardzo trudnych kwestii.
Dodatkowo, w nowej edycji wzrośnie pula za wygraną. Będzie to, aż 25 tysięcy złotych, a to na pewno zachęci jeszcze większą liczbę osób do rywalizacji.
Źrodło: SE.pl / NCzas.com