
Dziennikarz TVP Info Cezary Gmyz napisał dziś na Twitterze, że otrzymał informację, iż Krzysztof Brejza jest nieformalnym szefem Mariusza Kozaka-Zagozdy, czyli założyciela Soku z Buraka. Jak zatem widać, afera hejterska zaczyna zataczać coraz szersze kręgi.
– Moje źródło w Platformie Obywatelskiej, zniesmaczone SokiemzBuraka utrzymuje, że nieformalnym szefem Mariusza Kozaka-Zagozdy jest Krzysztof Brejza – napisał dziś na Twitterze Cezary Gmyz. Dodał również, że ma nadzieję, iż to „ohydne pomówienia”.
Jak już wcześniej ustalili dziennikarze tygodnika „Sieci”, Mariusz Kozak-Zagozda jest zatrudniony w stołecznym ratuszu w biurze marketingu. W ciągu 5 miesięcy miał on zarobić 25 tys. zł.
W tygodniku napisano również, iż „Drugim jego etatem jest praca w partii Platforma Obywatelska. Jest tam zatrudniony od lutego 2018 roku do dziś. Jego wynagrodzenie to miesięcznie od kilku do kilkunastu tysięcy zł (w sumie ponad 150 tys.)”.
Wpis Cezarego Gmyza skomentował wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta. Otóż zapytał on Krzysztofa Brejzę, czy jest on w stałym kontakcie z założycielem Soku z Buraka i czy to on nadzoruje tę Platformę Nienawiści.
Moje źródło w @Platforma_org zniesmaczone #sokzburaka utrzymuje, że nieformalnym szefem Marusza Kozaja-Zagozdy jest @KrzysztofBrejza Mam nadzieję, że to ohydne pomówienia a pan poseł wyrazi zgodę by operator jego komórki ujawnił biling z tym tylko jednym numerem
— Cezary „Trotyl” Gmyz (@cezarygmyz) September 23, 2019
Panie Pośle @KrzysztofBrejza – to prawda, że jest Pan w stałym kontakcie z twórcą sokuzburaka Mariuszem Kozak-Zagozdą? Czy to Pan nadzoruje tę Platformę Nienawiści?
Skala wątpliwości nakazuje, by pilnie Pan je wyjaśnił. https://t.co/EeIWJOf1eU
— Sebastian Kaleta (@sjkaleta) September 24, 2019