Ależ wpadka minister! Obywatele są w szoku. Miała być „ekspertem” w swojej dziedzinie

Kert Kingo fot. screen youtube.com/Tallinna Televisioon
Kert Kingo fot. screen youtube.com/Tallinna Televisioon
REKLAMA

Od teraz Kert Kingo, estońska minister handlu zagranicznego i technologii informacji, trzy razy zastanowi się nad publicznymi deklaracjami. Jej ostatnia, telewizyjna wypowiedź wywołała prawdziwe oburzenie w społeczeństwie.

Minister, przynajmniej w teorii powinna być ekspertem do spraw technologii, szczególnie w kraju uważanym za lidera w Unii Europejskiej w cyfrowym bezpieczeństwa i zabezpieczeniach przeciwko wojnie hybrydowej. Niestety, na stanowisko trafiła osoba, która najprawdopodobniej nie do końca rozumie rzeczy, którymi się zajmuje.

REKLAMA

Kert Kingo w wywiadzie przyznała, że w kwestiach służbowych korzysta z telefonu firmy Huawei. Choć dla wielu mogłoby się to okazać kompletnym banałem, to jednak warto przypomnieć, jak ogromne poruszenie wywołał fakt, iż urządzenia tej firmy miały służyć chińskiemu rządowi do szpiegowania użytkowników.

Od dawna służby specjalne odradzają politykom korzystania z urządzeń, które swoje pochodzenie mają własnie w Chinach.

To jednak nie wszystko. Okazuje się także, że minister nie korzysta z systemu podwójnej autoryzacji, a więc podstawowego zabezpieczenia urządzeń mobilnych czy też profili w portalach społecznościowych. W takiej sytuacji, nawet haker z bardzo małym doświadczeniem, jest w stanie bardzo łatwo włamać się na urządzenia bądź konta należące do Kert Kingo.

W tej sytuacji warto również przypomnieć, iż rząd w Tallinie kilkukrotnie doprowadzał do napięć na linii Estonia – Chiny. Patrząc na informacje „udostępnione” przez panią minister, można być niemal pewnym, że służby specjalne państwa środka wykorzystywały jej telefon w potrzebny dla siebie sposób.

Źródło: Rferl.org / NCzas.com

 

REKLAMA