
Gdyby stały za nami służby, mafie lub loże. Gdyby coś nam skapnęło od Putina lub Trumpa. Gdybyśmy byli kolejną fikcją, jakąś fatamorganą niepodległościowej formacji […] to ktoś by tam nas jednak podpierał, coś byśmy z tego mieli – mówi Grzegorz Braun. Kandydat Konfederacji na Podkarpaciu komentuje cenzurę medialną jaką nałożono na koalicję.
Były kandydat na prezydenta w swoim najnowszym filmie wystosował bardzo specyficzny apel do potencjalnych wyborców, który ma zachęcić ich do zaangażowania w kampanię wyborczą, która nieubłaganie zmierza ku końcowi.
– My tu na Podkarpaciu bardzo chętnie powitamy wolontariuszy. Zastanawiałem się, jak to ująć, co mamy do zaoferowania. Proponujemy akcję w młodym dynamicznym zespole, bez możliwości awansu i jakiegokolwiek zarobku. Przybywajcie państwo do nas – mówi żartobliwie Grzegorz Braun.
Skąd taki apel i potrzeba dużego zaangażowania? To przede wszystkim konsekwencje medialnej cenzury, która stosowana jest przez wszystkie, już nie tylko publiczne media. Konfederacja jest sukcesywnie wycinana z sondaży, komunikatów czy też po prostu artykułów dotyczących wyborów i prowadzonych kampanii.
– Media prawackie i lewackie, niezależni i niepokorni funkcjonariusze frontu ideologicznego, mieniący się niezależnymi dziennikarzami, publicystami, autorytetami; pies z kulawą nogą nie ujmie się w tej sprawie – stwierdza Braun, wskazując w jak ciężkiej sytuacji się ugrupowanie.
Źródło: Youtube.com/GrzegorzBraun / NCzas.com

![Stanowski bez litości dla „piep…ej kliki”. „Wracać do roboty, wracać do kradzieży kilometrówek” [WIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/stanowski-ok-screen-100x70.jpg)




![Horror w Brierfield. Dziewczyna zaatakowana nożem w biały dzień. Władze i media milczą o pochodzeniu sprawcy [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/briefield-atak-100x70.jpg)

