
– Składamy w trybie wyborczym pozew przeciwko TVP – powiedział podczas konferencji w Sejmie jeden z liderów Konfederacji Robert Winnicki. To reakcja na bezczelnie przekłamany materiał we wczorajszym głównym wydaniu „Wiadomości” TVP.
Konferencja odbyła się, by „powiedzieć o skandalicznych manipulacjach, których dopuszcza się telewizja publiczna”. – „Wiadomości” telewizji publicznej najpierw zamilczają przez wiele miesięcy Konfederację. Nie jesteśmy w ogóle zapraszani do programów publicystycznych TVP, przedstawiciele wszystkich innych komitetów są – powiedział poseł Winnicki.
– Co więcej, TVP niezgodnie ze swoimi zadaniami ustawowymi, dopuszcza się nie tylko manipulacji, ale ordynarnych kłamstw na temat Konfederacji. Mamy już kolejne główne wydanie „Wiadomości”, w którym Konfederacja nie została uwzględniona. Co więcej, prowadząca użyła kłamliwego sformułowania mówiąc – po wymienieniu czterech komitetów – że pozostałe komitety nie przekroczyły progu – w tym Konfederacja – omawiając sondaż, w którym Konfederacja jak najbardziej go przekraczała – podkreślił lider Konfederacji.
– Te wszystkie sondaże są albo zamilczane albo wręcz – jak mieliśmy z tym do czynienia wczoraj podczas głównego wydania „Wiadomości” – są kłamliwie prezentowane przez telewizję publiczną utrzymywaną za gigantyczne pieniądze z podatków wszystkich Polaków. Telewizja publiczna kłamie – zaznaczył.
Wymienił też nazwiska osób odpowiadających za działalność z TVP, z Jackiem Kurskim i Jarosławem Olechowskim włącznie. – Są to osoby, które będą pociągane do odpowiedzialności przed sądami. Składamy w trybie wyborczym pozew przeciwko TVP – ogłosił Winnicki.
Michał Wawer zaznaczył, że „sytuacja, w jakiej postawiła nas TVP nie pozostawia nam wyboru”. – W związku z tym, że na antenie TVP padło jawne kłamstwo jeszcze dzisiaj złożymy wniosek do sądu w postępowaniu w trybie wyborczym, który w ciągu kilku dni zostanie zakończony – zapowiedział Wawer.
– Będziemy domagać się przeprosin i stosownego zadośćuczynienia – dodał kandydat Konfederacji w podwarszawskim okręgu.
– Ta sytuacja jest jedynie ukoronowaniem całego, długotrwałego, istniejącego od wielu miesięcy procesu zamilczania Konfederacji przez TVP – podkreślił i przypomniał, że można w niej zobaczyć nawet przedstawicieli komitetów zarejestrowanych jedynie lokalnie, a nie w całej Polsce.
– Skierujemy również skargę i wezwanie do KRRiT, w której będziemy się domagać, aby TVP została przywołana do porządku, nałożono na nią obowiązek rzetelnego przedstawienia rzeczywistości i zapewnienia komitetowi wyborczemu, który – według wszystkich wskazówek – przekroczy próg wyborczy – aby nasz komitet miał zaprezentowaną proporcjonalną obecność w mediach publicznych – podsumował Michał Wawer.
Na koniec głos zabrał Janusz Korwin-Mikke. – W herbie polskim jest orzeł. Reżimowa telewizja najwyraźniej ma strusia, co to chowa głowę w piasek. Oczywistą sprawą jest, że idziemy w górę, ponieważ przedstawiciele innych komitetów uczestniczą w dyskusjach i się kompromitują. A nasi jakoś nie mogą się skompromitować – ocenił lider Konfederacji.
– W normalnym kraju Kurski stanąłby przed sądem. Natomiast nie może stanąć przed sądem, ponieważ prokuratorem generalnym jest kolega partyjny z partii Zbigniewa Ziobry, w związku z czym prokurator prawie na pewno sprawę umorzy. Ale mamy nadzieję, że kiedyś zamiast Prawa i Sprawiedliwości w Polsce zapanuje sprawiedliwość – podsumował Korwin-Mikke.