Ukryte proroctwo polskiej mistyczki z XIX wieku! Jezus ostrzegał Polskę: „Jeżeli naród uwierzy temu, straci przywróconą Ojczyznę”

Wanda Malczewska i Żydzi/fot. Wikimedia Commons/YouTube
Wanda Malczewska i Żydzi/fot. Wikimedia Commons/YouTube
REKLAMA

Polska mistyczna z XIX wieku, Wanda Malczewska wkrótce może być beatyfikowana. Publicznie pochwalił ją sam papież-Polak św. Jan Paweł II. Według zapisków, kilkukrotnie objawił się jej sam Jezus. W jednym z widzeń ostrzegł, że Polsce szerzyć się będzie bezbożność wśród młodzieży z powodu uległości wobec… Żydów.

– Katolicy rozczytują się w objawieniach niemieckiej stygmatyczki – Anny Katarzyny Emmerich, które zekranizował jako „Pasję” Mel Gibson – napisała Elżbieta Szmigielska-Jezierska w dwutygodniku Ordynariatu Polowego „Nasza służba” (12/2007) cytowana przez PAP. Tymczasem w zbliżonym okresie żyła polska mistyczka Wanda Malczewska, która doświadczyła m.in. siedmiu widzeń Męki Pana Jezusa – i także pozostawiła interesujące dzienniki.

REKLAMA

– Wanda Malczewska zmarła w opinii świętości pod koniec zeszłego wieku. Przez całe życie odznaczała się czcią do Najświętszego Sakramentu. Jest wspaniałym wzorem apostołowania dla osób świeckich – mówił o mistyczce papież-Polak, św. Jan Paweł II w homilii 13 czerwca 1987 r. w Łodzi.

Wanda Justyna Nepomucena Malczewska herbu Tarnawa pochodziła z rodu Malczewskich. Jej krewnymi byli poeta Antoni, malarz Jacek i minister spraw wojskowych w rządzie Witosa, generał dywizji Juliusz Tadeusz.

Urodziła się w Radomiu 15 maja 1822 r. Była prekursorką świeckich katechetów, ewangelizatorką. Uczyła chłopów pisania, czytania i religii, pomagała chorym i ubogim. Podczas Powstania Styczniowego organizowała szpitale.

Jak podał ks. Tomasz Olkowicz, spowiednik i kierownik duchowy Wandy Malczewskiej, otrzymała ona od Boga dar widzenia przyszłych wydarzeń, głównie dotyczących losów ojczyzny i Kościoła. Jej intensywne życie mistyczne łączyło się z nabożeństwem adoracyjnym oraz ekstazami, wizjami i przeżywaniem Męki Chrystusa na Drodze Krzyżowej.

Jedno z takich widzeń doznała w jeden z piątków Wielkiego Postu w 1852 roku. Polska mistyczka ujrzała Zbawiciela dźwigającego krzyż na Kalwarię. Jezus zasygnalizował jej też wtedy zagrożenia dla bytu Polski już po odzyskaniu Niepodległości.

– Zbliżają się czasy przewrotne. Ojczyzna wasza będzie wolna od ucisku wrogów zewnętrznych, ale ją opanują wrogowie wewnętrzni. Przede wszystkim starać się będą wziąć w swe ręce młodzież szkolną i dowodzić będą, że religia w szkołach niepotrzebna, że można ją zastąpić innymi naukami – mówił Jezus.

– Spowiedź i inne praktyki religijne, kontrola Kościoła nad szkołami zbyteczna, bo ścieśnia myślenia ucznia. Krzyże i obrazy religijne ze sal szkolnych będą chcieli usunąć, aby te wizerunki chrześcijańskie nie drażniły Żydów. Przez młodzież pozbawioną wiary zechcą w całym narodzie wprowadzić niedowiarstwo. Jeżeli naród uwierzy temu i pozbędzie się wiary, straci przywróconą Ojczyznę – zapisała w swoim dzienniku.

Źródło: PAP

REKLAMA