
Kiedy w wielu innych krajach UE mówi się już tylko o okcydentalizacji islamu, w Austrii tego typu pomysły nie cieszą się specjalnym uznaniem. Pamiętają potrzebę odsieczy swojej stolicy?
Według badań przeprowadzonych na Uniwersytecie w Salzburgu, które opublikowano w tym tygodniu 26 września 70 proc. Austriaków uważa, że w Europie nie ma miejsca na islam, a 50 proc. opowiada się za ograniczeniem praw muzułmanów.
Dokładnie 45% ankietowanych Austriaków uważa, że muzułmanie nie powinni mieć takich samych praw jak wszyscy inni obywatele. Ta nieufność wobec społeczności muzułmańskiej może mieć wpływ na wyniki wyborów parlamentarnych, których pierwsza tura odbywa się właśnie w niedzielę 29 września.
Badanie wykazało dużą nieufność Austriaków wobec muzułmanów. 59% obawia się, że islam niesie z sobą działania terrorystyczne, a 48% chciałoby zakazu budowy meczetów. Autorzy badań mówią o „etnocentryzmie” Austriaków.
Tymczasem do wyznawania islamu przyznaje się już 8% ludności Austrii. Prezes głównej organizacji reprezentującej muzułmanów (IGGÖ) tego kraju, Ümit Vural krytykuje prawicowych polityków.
W przedterminowych wyborach parlamentarnych duże szanse na odzyskanie władzy ma były kanclerz Sebastian Kurz, którego rząd upadł w maju w związku z aferą, która pogrążyła jego prawicowych koalicjantów.
Przedwyborcze sondaże wskazywały, że jego Austriacka Partia Ludowa (OeVP) uzyska 33-35 proc. głosów, o 2,5 pkt proc. więcej niż w wyborach parlamentarnych z 2017 roku. Na drugim miejscu w sondażach plasowała się Socjaldemokratyczna Partia Austrii (SPOe) z 22 proc. OeVP może odnowić sojusz z prawicową Wolnościową Partią Austrii (FPOe), która w sondażach uzyskiwała 20 proc. Jej nowym szefem został Norbert Hofer.
Źródło: Valeurs Actuelles/ PAP