
Tylko interwencja straży pożarnej uratowała budynek katedry przed rozprzestrzenieniem się ognia w katedrze w Mexico City. Została ona zaatakowana 28 września przez zwolenników aborcji. Przed katedrą duża grupa katolików przyszła swojej świątyni bronić przed lewicowymi atakami.
Na placu przed katedrą metropolitalną w Meksyku zgromadzili się lewicowi aktywiści pod hasłem legalizacji swobody zabijania dzieci nienarodzonych. Było to związane z tzw. „międzynarodowym dniem bezpiecznej aborcji”. Kiedy atmosfera na wiecu została podgrzana atakami na Kościół i wartości chrześcijańskie, zdecydowali się podpalić świątynię.
Agencja ACI Prensa poinformowała, że interweniować musiała straż pożarna i tylko dzięki szybkiej akcji nie dopuszczono do rozprzestrzenienia się ognia. W ramach protestu przeciwko działaniom lewicowych aktywistów, pod budynek katedry przybyła dla jej obrony grupa katolików. Na placu pojawiła się też Gwardia Narodowa.
Stojąca w centrum miasta katedra była w przeszłości miejscem, z którego do Meksykanów przemawiał papież Jan Paweł II, podczas swojej pielgrzymki w 1990 roku.
Agrediendo a los fieles que protegían la entrada de la Catedral, con consignas que son ofensivas contra la fe de cualquiera (y lo digo como no creyente) y faltando a todo respeto posible, así la marcha feminazi en favor del aborto en la #CdMx
Ya ponte a gobernar @Claudiashein pic.twitter.com/hjQmbuivOd
— D. Agustín Belgodère (@BogusBelgodere) September 28, 2019
Źródło: PCh24/ CatholicNewsAgency








