Dni Jerzego Brzęczka jako selekcjonera są policzone? Odpowiedź Zbigniewa Bońka jest zdecydowana

Jerzy Brzęczek i Zbigniew Boniek. Foto: PAP: Leszek Szymański
Jerzy Brzęczek i Zbigniew Boniek. Foto: PAP: Leszek Szymański
REKLAMA

Czy dni Jerzego Brzęczka jako selekcjonera reprezentacji Polski są policzone? Kibice mają dosyć obecnego trenera kadry. A jak jego przyszłość widzi sam prezes PZPN? Zbigniew Boniek w programie „Cafe Futbol” zdradził swoje zdanie na ten temat.

Ostatnio na reprezentację Polski spadła duża fala krytyki, po beznadziejnym remisie z Austrią (0:0) i porażką ze Słowenią (0:2) atmosfera w piłkarskiej drużynie narodowej jest mówiąc delikatnie nieciekawa.

REKLAMA

Kibice widząc słabe wyniki i przede wszystkim beznadziejny styl kadry Jerzego Brzęczka, wydali już na niego wyrok i chcieliby zwolnienia go ze stanowiska. Brak progresu drużyny i fatalny styl zauważają również media. Z tego powodu dochodzi do licznych spekulacji dotyczących przyszłości selekcjonera.

O tę kwestię w programie „Cafe Futbol” w Polsat Sport, został zapytany prezes PZPN – Zbigniew Boniek.

On jest nie do ruszenia! Postawiłem przed nim cel, czyli awans na Euro 2020 przy jednoczesnym odmłodzeniu kadry. Cel ten jest realizowany. Opornie, ale jest. Nie gramy tak, jak chcielibyśmy, ale jesteśmy na pierwszym miejscu w grupie – odpowiedział Zbigniew Boniek.

Mateusz Borek stwierdził, że wielu dziennikarzy i kibiców twierdzi, że nasi zawodnicy grają ostatnio lepiej w klubach niż w reprezentacji. Dziennikarz podał tu przykładem Roberta Lewandowskiego, który w kadrze nie błyszczy, a w Bayernie strzela gola za golem i ustanowił rekord Bundesligi, zdobywając 10 bramek w pierwszych 6 meczach ligi.

– Dziwne, gdyby nie strzelał. Jak Bayern wygrywa mecze różnicą kilku bramek, to kto ma tam strzelać, jeśli nie Lewandowski? -odparł prezes PZPN.

Pozycja Jurka Brzęczka jest nie do dotknięcia z prostej przyczyny. Ja uważam, że będziemy grali dwa razy lepiej. Zakwalifikujemy się na mistrzostwa Europy, czyli zadanie będzie wykonane – stwierdził Boniek.

– Z jakości gry reprezentacji w ostatnich meczach nie jest nikt zadowolony, bo nie graliśmy dobrze. Pamiętam jak na konferencji po czwartym wygranym meczu eliminacji, jeden z dziennikarzy pogratulował trenerowi awansu na mistrzostwa Europy i zadał pytanie, jakie ma teraz plany na przyszłość. Czyli zmieniamy zdanie po jednym meczu? – zapytał Boniek.

Już 10 października Reprezentacja Polski rozegra wyjazdowy mecz eliminacji mistrzostw Europy z Łotwą. Trzy dni później Biało-Czerwonych czeka domowe starcie z Macedonią Północną. Kibice i prezes oczekują tylko i wyłącznie 6 punktów.

Źródło: Polsat Sport/ Cafe Futbol

REKLAMA