Uśmiech nr 31 proszę! Bank PKO BP testuje atmosferę jaką pracownicy tworzą klientom

Uśmiechnięta kobieta. Foto: Pixabay
Uśmiechnięta kobieta. Foto: Pixabay
REKLAMA

Inwigilacja zatacza coraz szersze kręgi. Najlepiej świadczy o tym najnowszy pomysł banku PKO BP. Otóż w jego placówkach zamontowano detektory uśmiechu. Wszystko z myślą o zapewnieniu jak najlepszej atmosfery dla klientów banku. Niemniej jednak jest to rozwiązanie rodem z Orwella.

Bank PKO BP wdrożył system, który sprawdza jak często uśmiechają się jego pracownicy. Każdy z nich ma na swoim biurku specjalny czujnik, który rejestruje częstotliwość uśmiechów.

REKLAMA

Przedstawiciele banku mówią, że jest to program testowy i udział w nim jest dobrowolny. Nie jest to w żadnym wypadku narzędzie służące dyscyplinowaniu pracowników, nie grożą im żadne kary. Przeciwnie, bank przewidział nawet nagrody dla osób, które uśmiechają się najczęściej.

– Główną ideą jest zachęcanie ludzi (w tym może nie tak uśmiechniętym narodzie) do większej życzliwości. Ma to sens w obszarze obsługi klienta, czyli wszędzie tam, gdzie pracownicy obsługują konsumentów, i tam, gdzie jakiemuś biznesowi zależy na podniesieniu jakości obsługi – mówi Bartosz Rychlicki, prezes Quantum Lab, startupu, który stworzył system.

Koszt budowy systemu to 5 mln zł, z czego 3 mln wyłożyło Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Jak zatem widać, państwo polskie inwestuje w instrumenty służące do kontrolowania swoich obywateli.

Źródło: strajk.eu

REKLAMA