
Choć to nieprawdopodobne, to okazuje się, że pierwsza w miarę dokładna wizualizacja czarnej dziury powstała na potrzeby filmu fabularnego! Wszystko za sprawą reżysera Christophera Nolana, który z uporem maniaka dba o realizm w swoich produkcjach.
Kręcąc „Interstellar”, film w którym czarna dziura jest jednym z najważniejszych elementów, które powinny przewijać się w tle, Nolan chcąc pokazać widzom prawdziwą czarną dziurę zatrudnił do pracy przy efektach specjalnych Kipa Thorne’a, znanego astrofizyka i zapewnił mu budżet do badań.
Thorne przekazał specjalistom od filmowych efektów CGI odpowiednie wzory i wyliczenia, na podstawie których stworzono model czarnej dziury.
Dopiero pięć lat po powstaniu filmu Nolana, NASA postanowiła stworzyć swoją wersję wizualizacji. Zatrudniono masę naukowców, których finalny efekt wyglądał… prawie identycznie jak czarna dziura z „Interstellar”. Może z tą różnicą, że dziura z filmu zdaje się być bardziej realistyczna i bardziej efektowna, co pokazuje wyższość prywatnego przedsięwzięcia nad państwową agencją.
Model stworzony przez NASA prezentuje się tak:
Źródło: Spider’s Web