Handlarze narkotykami w bestialski sposób zamordowali polskiego księdza. Był torturowany

zdj. ilustracyjne. Foto: pexels
zdj. ilustracyjne. Foto: pexels
REKLAMA

W Portoryko w bestialski sposób zamordowano polskiego księdza i misjonarza z Podkarpacia – ks. Stanisława Szczepanika. Katami kapłana okazali się członkowie narkotykowego gangu. Polski duchowny miał być torturowany.

O tej strasznej historii informuje „Super Express”. Wierni znaleźli nieprzytomnego księdza na chodniku, gdzie leżał w kałużach krwi z rozbitą głową. Według tamtejszej policji za śmierć polskiego duchownego ma odpowiadać narkotykowy kartel.

REKLAMA

Według lokalnych mediów, ci mordercy mieli już niejednokrotnie grabić kościół, w którym służył zmarły misjonarz. Ta banda bydlaków miała torturować polskiego księdza przed śmiercią. Prawdopodobnie chcieli poprzez bestialskie bicie wymusić na nim informacje gdzie ma schowane pieniądze.

Lekarze na miejscu mieli stwierdzić śmierć mózgu, spowodowaną licznymi krwiakami wewnętrznymi i innymi obrażeniami.

Wierni i współbracia wspominają ks. Stanisława Szczepanika jako oddanego ludziom kapłana, wesołego człowieka i duchownego przewodnika.

Wierni wspominają polskiego misjonarza mieszkającego w Puerto Rico od 2003 roku z wielką sympatią i szacunkiem. Jak się okazuje był on nie tylko wytrwałym duszpasterzem, ale także cieślą i stolarzem. Pomagał wielu rodzinom, które po huraganie Maria z 2017 roku, musiały odbudować swoje domy.

Nawet po śmierci pomoże ludziom. W swoim testamencie zamieścił wpis by po śmierci pobrać od niego organy do przeszczepu dla potrzebujących.

Prochy polskiego misjonarza mają zostać sprowadzone do kraju. Pogrzeb zaplanowano na 3 października w Krakowie.

Źródło: Super Express/ pch24.pl

REKLAMA