
Kara pozbawienia wolności nawet do lat 5 grozić może mężczyźnie, który spowodował kolizję i najprawdopodobniej po pijanemu kierował samochodem. Kierowca nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Uciekając przed policjantami, próbując uniknąć zatrzymania uderzył w dwa policyjne radiowozy. Podczas zatrzymania naruszył nietykalność cielesną funkcjonariuszy oraz próbował zmusić ich do odstąpienia od prowadzonych czynności. Teraz za popełnione czyny odpowie przed sądem. Został już tymczasowo aresztowany na 3 miesiące.
Cała historia zaczęła się od powiadomienia policjantów o kolizji kierującego pojazdem osobowym, do której doszło w Karpaczu na ul. Kowarskiej.
Sprawca następnie innym pojazdem oddalił się z miejsca zdarzenia. Funkcjonariusze postanowili zatrzymać go do kontroli drogowej. Kierowca jednak nie reagował na sygnały do zatrzymania i kontynuował ucieczkę.
Policjanci ruszyli za nim w pościg. Kierujący podczas próby zatrzymania uderzył w 2 policyjne radiowozy, w których znajdowali się policjanci. Został wówczas zatrzymany.
Kierowcą okazał się 44-letni mieszkaniec powiatu jeleniogórskiego. Mężczyzna w trakcie zatrzymania był agresywny rzucał się do bicia, szarpał.
W trakcie czynności policjanci wyczuli od niego wyraźny zapach alkoholu, w związku z czym pobrano mu krew do dalszych badań laboratoryjnych.
Wobec 44-latka sąd zastosował tymczasowy areszt na 3 miesiące. Teraz za popełnione czyny grozić mu może kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
Źródło: dolnoslaska.policja.gov.pl