70-lecie powstania komunistycznych Chin impulsem do rozwoju „turystyki patriotycznej”

Mao w towarzystwie Chruszczowa Fot. Wikipedia
REKLAMA

Z okazji rocznicy Chiny rozwinęły masową turystykę wokół historii Mao Zedonga, „ojca – założyciela” Chińskiej Republiki Ludowej. Komunistyczny zbrodniarz został odkurzony.

Takie scenki jak widok setek turystów pod pomnikiem młodego Mao Zedonga, zbudowanego na Wyspie Pomarańczowej na rzece Changsha nikogo nie dziwią. Z okazji 70-lecia CHRL biura turystyczne organizują masowo wycieczki śladami Mao.

REKLAMA

„Wielki Sternik” to coś więcej niż szef państwa. Tutaj tradycja sięga dalej i przewodniczący jest niemal deifikowany. Posągu na wyspie ma 32 metry, ale to przecież jeden z setek tego typu obiektów.

Po posągu Mao z Wyspy Pomarańczowej program przewiduje wyjazd do rodzinnego miasta Mao Shaoshanu. Odwiedza je dziennie po 5 tys. turystów. W weekendy nawet 25 tys. Wejście do muzeum wodza rewolucji kosztuje równowartość 12 euro.

Nikt tu nie usłyszy nawet o „wypaczeniach”, zbrodniczej kolektywizacji, „wielkim skoku”, czy rewolucji kulturalnej, za którymi kryły się dziesiątki milionów ofiar. Mao jest odpowiedzialny za śmierć od 65 do 70 mln ludzi i to w czasach „pokoju”.

Obecna fala „patriotycznej turystyki” to nie jest już wymiar kultu wodza sprzed lat, czy tego, co zafundowała sobie Korea Północna wobec dynastii Kimów, ale młodzi Chińczycy deklamujący frazesy przed pomnikami i robiący sobie z nimi selfie, czy boom sprzedaży pamiątek związanych ze zbrodniarzem Mao, wywołują raczej negatywne skojarzenia.

Źródło: France 2

REKLAMA