Wiemy, kim jest pracownik TVP, któremu przeszkadzała polska flaga. O mało nie został prezesem i pracuje w TVP od lat 90-tych! [VIDEO]

Jarosław Grzelak w 2007 roku/fot. PAP/Radek Pietruszka
Jarosław Grzelak w 2007 roku/fot. PAP/Radek Pietruszka
REKLAMA

Cała Polska zastanawiała się, kim był przedstawiający się jako „producent” nieznany z nazwiska pracownik TVP, którego drażniła polska flaga. Minęła od tej pory doba i internautom udało się go namierzyć. To Jarosław Grzelak – człowiek, który rzeczywiście „pracuje w TVP od zawsze”, bo już od początku lat 90-tych.

Przed debatą w TVP nieznany z nazwiska pracownik TVP awanturował się o polską flagę na stanowisku Jacka Wilka. – Ten typ, który chciał zabrać [flagę] od zawsze pracuje w tvp (…) Pamietam go, jak się z nami szarpał na debacie przedwyborczej w Lublinie w 2005! – napisał do Krzysztofa Bosaka jego znajomy, o czym Bosak napisał na Twitterze.

REKLAMA

Rzeczywiście, można powiedzieć, że osoba ta „pracowała od zawsze” w TVP. Okazuje się bowiem, że jest to Jarosław Grzelak, który – według informacji z grudnia 2009 roku – był wspólnym kandydatem na prezesa TVP od SLD i PiS. Jednak jego kariera w TVP zaczęła się już co najmniej około 25 lat wcześniej.

Grzelaka akceptuje zarówno PiS, jak i SLD, i wydaje się on najmocniejszym kandydatem na fotel prezesa – mówił informator „Newsweeka” z Rady Nadzorczej TVP w grudniu 2009 roku.

Grzelak w telewizji pracuje od początku lat 90. Obecnie jest producentem, ale wcześniej zdarzało mu się zajmować wysokie stanowiska w TVP. W latach 90 przez ponad dwa lata był szefem “Panoramy” w TVP2. Potem, za prezesury Ryszarda Miazka ( kojarzonego z Polskim Stronnictwem Ludowym) był szefem „Wiadomości”. Po roku został szefem publicystyki w TVP1 – podawał już wówczas newsweek.pl.

Grzelaka powołano także do uruchomienia TVP Kultura, był zastępcą szefowej „Jedynki” Małgorzaty Raczyńskiej. Od marca 2007 r. do kwietnia następnego roku był także szefem Agencji Informacyjnej TVP. W 2009 roku był doradcą zarządu TVP w sprawie kanałów tematycznych.

To chyba zamyka wiarę w dekomunizację, czy jakąkolwiek zmianę w wykonaniu rządów PiS.

Źródła: twitter.com/newsweek.pl/nczas.com

REKLAMA