
Jacek Sasin po porażce w debacie w TVP – w której przebił go chyba jedynie Andrzej Rozenek z Lewicy – postanowił nakłamać na Konfederację. Najwyraźniej jemu też przeszkadzała polska flaga.
– Była umowa, że żadne symbole nie będą stały na stolikach, a pan Wilk [Konfederacja] uparł się, by postawić proporczyk flagą. Nikomu flaga nie przeszkadza, ale umowa to umowa. Widać, że komuś puszczają nerwy – czytamy wypowiedź Sasina na skrajnie propisowskim portalu wpolityce.pl.
Problem w tym, że ta wypowiedź to po prostu bezczelne kłamstwo, coraz powszechniej stosowane przez ekipę rządzącą.
– Pokonany w debacie @SasinJacek bez skrupułów kłamie na łamach @wPolityce_pl – zauważa na Twitterze Krzysztof Bosak. Zacytował przy tym kłamstwo z portalu hołubiącego bezkrytycznie PiS.
– W związku z nieprawdziwymi informacjami podawanymi w studiu tuż przed debatą wyborczą przez pracowników TVP, że do studia nie wolno było wnieść polskiej flagi i ustawić jej na pulpicie @JacekWilkPL publikuję pełną treść protokołu ustaleń z pliku „Zasady.pdf” rozesłanego przez TVP – czytamy.
Po przeczytaniu treści dokumentów, nie znajdujemy tam żadnego ustalenia na ten temat. Po raz kolejny polityk obozu rządzącego kłamie, a portal wpolityce.pl bezkrytycznie przytacza te kłamstwo jako prawdę bez jakiejkolwiek weryfikacji.
Pokonany w debacie @SasinJacek bez skrupułów kłamie na łamach @wPolityce_pl:
„Byłą umowa, że żadne symbole nie będą stały na stolikach, a pan Wilk uparł się, by postawić proporczyk flagą.” (pisownia oryginalna)https://t.co/t2usb1TEW5
A poniżej prawda – ustalone reguły debaty: https://t.co/UTL10LsqxL
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) October 3, 2019