
– Narasta kryzys. Wnioski rolników rozpatrywane są nie miesiącami, a latami. Rolnicy zapomnieli na co je składali. Środki publiczne są realnie zagrożone. Nie da się już zgonić na poprzedników – mówi minister Jan Krzysztof Ardanowski podczas tajnej narady Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Nagranie opublikował dziennikarz „Niezależnych Mediów Podlasia” i kandydat Konfederacji w wyborach do Sejmu, Krzysztof Tołwiński.
– Szczera spowiedź Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jana Krzysztofa Ardanowskiego – nagranie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z narady z Kierownictwem oraz Dyrektorami Oddziałów Regionalnych ARiMR. Ze względu na ważny interes publiczny, będąc Politykiem oraz dziennikarzem „Niezależnych Mediów Podlasia”, pełen zapis nagrania ujawniam o godz. 11.00 (wtorek) w dniu 01.10.2019 r. na kanale yotube naszej redakcji – napisał w opisie filmu Tołwiński.
Z nagrania wyłania się tragiczny stan polskiego rolnictwa spowodowany chaosem, nieumiejętnością oraz zwyczajnym lenistwem ARiMR. Sam minister Ardanowski ocenia ARiMR jako „instytucję chorą”, nad istnieniem której „trzeba się zastanowić”.
– Czym wytłumaczyć zaległości w obrabianiu wniosków, które przybierają monstrualny charakter – które osiągają nie miesiące a lata… tak iż ludzie zapominają na co te wnioski poskładali… kpina z rolników – mówi na nagraniu Ardanowski.
Na „Taśmach Ardanowskiego” minister zwraca się też do dyrektorów. – Wszyscy jesteście z tej rekomendacji, czyli Prawa i Sprawiedliwości… skandaliczne jest, iż tysiące wniosków na modernizację leża, nie są obrobione. Na Rolniczy Handel Detaliczny w całym kraju złożono 400 wniosków, jest to hit propagandowy rządu PiS – mówi minister Ardanowski.
– W lutym wnioski przyjęte i żaden nie rozpatrzony, absolutny skandal. Tendencje w Unii Europejskiej tworzenie w rolnictwie Grup Innowacyjnych: naukowcy, rolnicy, przedsiębiorcy – kontynuuje.
NMP komentują, że „minister Rolnictwa i Rozwoju (a może zwijania) Wsi ma świadomość, iż asekuracyjność pracowników paraliżuje instytucję, prawnicy musza podpisywać się pod każdym pismem”. – Jan Krzysztof Ardanowski sugeruje, iż pracownicy Agencji są niepotrzebni, bo wszystkie papiery wymagają opinii prawników – w takim razie w ARiMR powinni zostać sami prawnicy! Windykowanie zaległości , wynikających z nieprawidłowości części wniosków z lat ubiegłych, wg Ministra to absurdy i wstyd – ocenia portal.
Źródła: youtube.com/niezaleznemediapodlasia.pl