
Początek „wojny handlowej” między Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską ogłosiła już rzecznik rządu francuskiego Sibeth Ndiaye. Po korzystnym wyroku WTO Stany Zjednoczone nakładają 18 października na europejskie towary cła w wysokości 7,5 miliarda dolarów (6,8 miliarda euro).
Chodzi o dotacje europejskie dla konsorcjum Airbusa kosztem konkurencyjności dla Boeinga. Wyrok Organizacji Handlu zapadł po 15 latach, a prezydent Trump skomentował go określeniem „piękne zwycięstwo”.
Natychmiast nałożył cła wyrównawcze, a karne taryfy oznaczają 10% na europejskie samoloty, 25% na wina, whisky, sery, kawę i oliwki. Najbardziej ucierpią Francuzi.
Waszyngton oskarżył o nieuczciwe praktyki handlowe wobec Boeinga Francję, Niemcy, Wielką Brytanię i Hiszpanię, które udzielały dla Airbusa nielegalnych dotacji i wprowadzone restrykcje dotyczą właśnie tych krajów.
The U.S. won a $7.5 Billion award from the World Trade Organization against the European Union, who has for many years treated the USA very badly on Trade due to Tariffs, Trade Barriers, and more. This case going on for years, a nice victory!
— Donald J. Trump (@realDonaldTrump) October 3, 2019
Powstaje problem jak zareaguje teraz Unia Europejska? W WTO jest kontr-skarga UE na USA o dotacje w wysokości 19,1 miliarda dolarów subwencji przyznanych Boeingowi przez rząd Stanów Zjednoczonych. WTO uznało tą skargę, ale wysokość sankcji, które Europa będzie mogła nałożyć na import z USA będzie znana dopiero na początku 2020 r.
Być może dlatego Bruksela nie będzie jeszcze się teraz spieszyć z kontr-sankcjami. Francuski minister gospodarki i finansów Bruno Le Maire powiedział, że UE pracuje nad „obniżeniem napięcia” i uniknięciem wojny celnej, zwłaszcza w kontekście rosnącej konkurencji lotniczej ze strony Chin.
Le Maire dodał jednak, że jeśli Stany Zjednoczone zdecydują się nałożyć sankcje od 18 października, „będzie to błąd gospodarczy i polityczny” i „będziemy gotowi, wraz z naszymi europejskimi partnerami, zareagować stanowczo”.
Może to być napinanie muskułów, bo jaki interes w wojnie ekonomicznej z USA mają pozostałe z 28 krajów? Najbardziej zaniepokojona sankcjami jest Francja, bo wino i sery należą do produktów objętych cłem w wysokości 25%. Tymczasem rynek amerykański to ważny odbiorca tych produktów.
Francuska Federacja Eksporterów Win i Alkoholi już wezwała władze francuskie i europejskie do wynegocjowania porozumienia. Duże obawy o przyszłość wyraziła Lactalis, główna francuska grupa produktów rolno-spożywczych.
Źródło: France Info